Prace renowacyjne mające doprowadzić „żółty” kompleks do pierwotnego stanu trwały kilka lat. Zakończyły się sukcesem. W lipcu 2017 r. Bauhaus Denkmal Bundesschule Bernau został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Kompozycję i wystrój gładyszowskiego cmentarza zaplanował słowacki architekt Dušan Jurkowič. Zawierają one charakterystyczne dla tego architekta-artysty elementy, które nadały mu miano „poety drewna”.
3 grudnia 1989 r. mur pękł. Obalili go uczestnicy marszu gwiaździstego na szczyt: 6 tys. osób wymaszerowało z pobliskich miejscowości z hasłami: wolny Brocken, wolni ludzie.
Część najstarszą, a ściślej piwnice i dolne poziomy, zamieniono w muzeum dostępne w soboty i niedziele, z osobnym wejściem od zewnętrznego dziedzińca. Oprowadza po nim przewodnik w stroju krzyżackim.
Do monastyru przybywają turyści ale i ludzie głęboko wierzący że św. Naum im pomoże. Po nocy spędzonej przy grobie wielu chorych odzyskiwało zdrowie. Monastyr słynął z leczenia chorób psychicznych.
W muzeum Realu Madryt zgromadzono przede wszystkim puchary i repliki trofeów zdobytych przez Królewskich. Jest też historyczny sprzęt: piłki skórzane sprzed stu lat, klubowe spodenki i koszulki, rękawice bramkarzy, buty zawodników.
Trasa, którą chcę zaproponować, liczy ok. 23 km. Można ją pokonać pieszo albo rowerem, zależnie od upodobań. Do plecaka warto wrzucić kilka zniczy, przydadzą się na okołozaduszkowej wycieczce.
Gdy po demobilizacji w 1947 r. ponad 250 weteranów osiedliło się w Bredzie miasto stało się głównym ośrodkiem polonijnego życia w powojennej Holandii; powstały polskie szkółki, zespoły taneczne, świetlice, polonijne organizacje, klub sportowy...
Z czasem, w XVII w., monastyr w Żydyczynie stał się najbogatszym, po kijowskiej Pieczerskiej Ławrze, najważniejszej we wschodnim, słowiańskim prawosławiu, klasztorem na ziemiach ukraińskich.
Bez mała 30 km przez Kampinoski Park Narodowy w całej jej krasie: będą i zalesione wydmy, i bagna oglądane z bezpiecznych grobli, i te puszczańskie piaszczyste drogi. A tam gdzie nie ma piachu – pokłady jesiennych liści.
