Sidi Bu Sa'id, wioska na tunezyjskim wybrzeżu, stała się miejscem odwiedzin i zamieszkania dla wielu osób zajmujących się sztuką, a w ostatnich latach także ludzi biznesu.
Nie zdziwmy się, gdy rozpromieniony bratanek powita nas najczystszą polszczyzną: "dzień dobry!". Dziś Węgry to ląd, który czeka, by odkryć go na nowo, gdy w ostatniej minucie znudzą nam się egzotyczne podróże. Także zimą. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.
Żeby tutaj dotrzeć trzeba skierować się w stronę mostu nad Słupią i idąc wzdłuż dawnych terenów stoczni kierować się ku morzu. W lesie, tuż przed wydmami warto poszukać śladów przeszłości. W roku 1938 Niemcy ustawili tutaj baterie dział.
Bezpośrednio do portu przylega rodyjska starówka. Zachowała się nad podziw dobrze. Może dzięki temu, że po tutejszych uliczkach można się poruszać jedynie pieszo?
Wszyscy czekamy na świt. Gdy ten nadchodzi, rozlegają się śpiewy i modlitwy w kilku językach: japoński miesza się z francuskim, polskim; słychać szczęk migawek aparatów fotograficznych. Kilkanaście minut później w kapliczce zaczyna się msza.
Prawa miejskie nadał osadzie król pruski Fryderyk Wilhelm, ale prawdziwy rozwój przyniosło ulokowanie tu 1753 roku garnizonu wojskowego oraz i założenie ogromnego poligonu wojskowego.
Wzdłuż brzegu Bałtyku wyrósł rząd miejscowości, które istnieją dlatego, że ludzie chcą plażować na białym piasku. Ale tylko trzy zasłużyły na miano cesarskich, bo odwiedzali je cesarze Niemiec i Austro-Węgier.
Sharm el-Sheikh ma ambicję, by stać się głównym kurortem półwyspu. Ale od innych miejscowości w regionie różni się tylko tym, że są tu drogie restauracje oraz kasyna. Warto więc wybrać hotel, w którym będziemy czuli się bezpiecznie.
Naczytałam się w przewodnikach, jak piękne jest ujście rzeki Massa do Atlantyku. To miejsce pełne zieleni i ptaków, tuż za rogatkami Agadiru. Z internetowych forów dowiedziałam się, że najpiękniejszy jest spacer plażą, najlepiej o świcie.
Zdecydowana większość w Sharm el-Sheikh to osoby nurkujące z fajką. To dobry sposób na zapoznanie się ze światem rafy, niewymagający kupowania drogiego wyposażenia ani też specjalistycznych kursów.
