Ostatnio dodane artykuły z kategorii: osobliwości kultury

Chellah (Szalla) znajduje się tuż za południowymi murami najstarszej części marokańskiej stolicy – Rabatu. Zajmuje ona wzgórze i jego zbocza nad doliną wpadającej w pobliżu do Atlantyku rzeki Bu Rakrak.

Jest tu port rybacki, którego specjalnością są połowy sardynek. Tutejsza flota do ich połowów jest największą w kraju. Od wieków Safi (Asfi) słynie też z ceramiki i nazywane jest miastem garncarzy.

San Juan Chamula leży w meksykańskim stanie Chiapas. W czasach prekolumbijskich było ważnym ośrodkiem ludu Tzotzil. To jedna z dwu czy trzech osad niemal nieskażonych przez hiszpańskich najeźdźców.

Autor: Marek Nowak

Uliczka ta nosi nazwę Skrzatów Karkonoskich a tym jedynym budynkiem jest przedszkole o tej samej nazwie. Skrzaty odcisnęły też swoje ślady pośród granitowych kostek nawierzchni. Obok słupka z nazwą ulicy leży kamień z wizerunkiem skrzata

Autorka: Teresa Pąkowa

Wszystko co nam pokazywano w Jarosławiu wg naszych rozmówców było unikatowe, co najmniej na skalę europejską. Myślę, że naprawdę takie jest dzięki żarliwości i przekonaniu jego mieszkańców.

Taxco istniało już w I połowie XV jako azteckie Tlachco. Nazwa oznaczała miejsce w którym gra się w popularną wśród rdzennych mieszkańców kraju piłkę. Wydobywano w nim również srebro.

Autorka: Teresa Pąkowa

Jak przystało na tradycyjny wiejski kościół tak i ten w Wiśniewce stoi po środku wsi w otoczeniu starych drzew; okolony kamiennym murkiem, a z boku dzwonnica. W południowych godzinach powszedniego dnia był zamknięty. Zagadnięty dzieciak od razu skierował nas do pana Suchego.

Autorka: Katarzyna Pąk

Bez objaśnień można zjeść wszystko na raz, bez degustacji. A wyszukane dania to nic innego jak smakowanie ogrodu. Kolejne odsłony, niespodzianki na małym talerzu, zaskoczenie dla podniebienia lub bezsmakowa dekoracja...

Autorka: Katarzyna Pąk

Aby to zobaczyć trzeba odbyć podróż mentalnie. W Japonii nie należy liczyć na długie spacery per pedes. Podróżujemy w zwojach mózgowych. Ogrody to pole dla wyobraźni. Musi zadziałać. Jako obserwatorzy kontemplujący piękno siedzimy – boso – patrząc jedynie na idealny krajobraz.

Autorka: Katarzyna Pąk

Pani ze sklepu w Henningsvær, gdzie kupowałam rękawiczki mało nie zakrztusiła się ze śmiechu: – Z Polski, na wakacje, w styczniu, na Lofoty??? – Trochę ją rozumiem. Tak pusto było i sennie. Rękawiczki dziergały w sklepie przy kawie razem z sąsiadką.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!