Poznanie miasta w takiej scenerii może być równie fascynujące jak w pełni słońca. W Szczecinie niezapomniane zimowe wrażenia czekają w wielu miejscach. Wystarczy przeskoczmy zasolone jezdnie i rozdeptaną breję na chodnikach…
Choć we wsi bywam często, pierwszy raz tę wielką łychę zobaczyłam w ostatnim dniu starego roku. Nawet podobna w kształcie do tych, jakie robią tu po domach. Bo Nowica słynęła i słynie łyżkami z drewna.
Osadę, zwaną wtedy Grunwald, odkrył dla narciarzy Heinrich Rübartsch. Jemu przypisuje się założenie pierwszego narciarskiego śladu w Górach Orlickich (po niemiecku to Adlergebirge) i wiele zasług dla rozpropagowania walorów turystycznych okolicy.
W paśmie wyróżniono 5 pięter klimatycznych, które pokrywają się z piętrowym układem roślinności. Dzięki tym walorom, w 1977 roku Babiogórski Park Narodowy został włączony przez UNESCO do międzynarodowej sieci rezerwatów biosfery.
Matka Niepogód - Tak nazwano Babią Górę, ze względu na panujące tu niskie temperatury, porywiste wiatry i obfite deszcze oraz częste zmiany pogody. Piękną słoneczną pogodę, w ciągu kilku minut mogą zastąpić silne mgły i opady.
Ostatnie chwile starego schroniska nastąpiły na przełomie maja i czerwca 2007 roku. Wtedy dokonano rozbiórki obiektu. Podobno nie nadawał się do remontu. Obiecywano, że zostanie przeniesione do skansenu, ale tak się nie stało.
Przed schroniskiem jest spory węzeł szlaków. Trzeba uważać przy wyborze szlaku zejściowego. Są tu dwa szlaki zielone i oba prowadzą do Żabnicy-Skałki. Nie wiem, którędy prowadzi ten drugi...
Główny Szlak Sudecki nazwano imieniem Mieczysława Orłowicza. Jego długość wynosi 443 kilometry, a czas przejścia całości (z prędkością 4 km na godzinę) to około 111 godzin. Szlak omija Śnieżkę i sam szczyt Śnieżnika.
Karol Wojtyła nie tylko wędrował beskidzkimi szlakami, podziwiał piękno gór i spotykał się z mieszkańcami. Brał plecak i ruszał na pobliskie szczyty. Wiele opowieści krąży o jego postaci, bo był człowiekiem z poczuciem humoru.
Schronisko powstało z inicjatywy niemieckiego towarzystwa Beskidenverein. W tym samym okresie na Rysiance było schronisko budowane przez Polaków. Przed II wojną światową trwała „wojna” o turystów między tymi schroniskami.
