W delcie Niemna najciekawiej jest ponoć wiosną, kiedy tworzą się powodziowe rozlewiska, i kiedy migrują tędy tysiące ptaków. My byliśmy tu w środku suchego lata. Ptaki pochowały się przed słonecznym żarem.
Przemieszczając się po Maroku często widujemy góry Atlas. Ten wielki masyw oddzielający Atlantyk od Sahary starożytni nazwali imieniem Atlasa, mitologicznego tytana dźwigającego sklepienie niebieskie.
To najliczniej odwiedzany w Maroku, przynajmniej z tych, do których wstęp jest płatny. Jest dziełem francuskiego malarza i orientalisty Jaquesa'a Majorelle, który zakochał się w tym mieście i osiadł w nim na stałe.
Rzeka Dara spływa z Atlasu Wysokiego. Jej długość wynosi ponad 1150 kilometrów. Tu tworzy dolinę o długości 200 kilometrów, a od Warzazatu aż 260 kilometrów. Jest to najdłuższa rzeka w Maroku.
Płynie tu rzeka Todra, która nigdy nie wysycha. Tą drogą wchodzę w samo serce wąwozu, w jego główną gardziel. Kanion ma kilkaset metrów długości. Ściany otaczające go wznoszą się ponad 300 metrów nad wodą.
Polacy mają nieco mniej atencji dla niemieckiej przyrody. Jako powód wyjazdu do tego kraju podziwianie natury deklaruje zaledwie 22 proc. rodaków. Może dlatego, że nie wiedzą że aż 42,4 proc. jego powierzchni podlega przyrodniczej ochronie.
Homole to piękny wąwóz w Małych Pieninach. Jego dnem płynie potok Kamionka. Niestety, tego roku kaskady były malutkie, bo nie było opadów. Ponad dnem doliny wznoszą się wysokie kolorowe formacje skalne o ciekawych kształtach.
Na południu widać pasmo graniczne z trójwierzchołkową Rabią Skałą i Wielką Rawką. Od zachodu widoczny jest Smerek, a od wschodu Połonina Caryńska. Od północy cały szereg niższych grzbietów bieszczadzkich.
Niektórzy uważają, że jest to najdogodniejsza droga wejściowa na Trzy Korony. Dla mnie wszystkie są dobre bo i tak trzeba wejść i zejść. Jest za to widokowa. Wiedzie lasami lub pięknymi ukwieconymi polanami.
Już król Fryderyk Wilhelm I zwany „królem – sierżantem” miał tutaj swoje ogrody i szklarnie, to jednak dzieło stworzenia Sanssouci zaczęło się w 1744 roku, gdy na południowym stoku wzniesienia Bornstedt urządzone zostały ogrody tarasowe.
