Pociąg przeskakuje z brzegu na brzeg, widok przesłaniają bliskie strome ściany, to znów perspektywa się rozszerza. Czasem trzeba mocno wychylać głowę, by dojrzeć poszarpaną krawędź kanionu przez panoramiczne okna. Niestety, fotografowanie nie udaje się wcale.
Brama lubelska była jedna z dwu paradnych bram do Twierdzy Dęblin. Wzniesiono ją wraz z cała cytadelą za panowania cara Mikołaja I Romanowa po, stłumieniu powstania listopadowego i włączeniu ziem Królestwa Polskiego do imperium rosyjskiego.
To jedyny tak ogromny i piękny wodospad w Dolomitach. Wąską i ubezpieczoną liną ścieżką schodzimy pod wodospad. Na ścianie metalowa tablica informująca o VF Barbara. Widok cudowny. Szum wody przyprawia o ciarki.
Gdy wycinano pod budowę stadionu las, pozostał z niego jedno drzewo. Główny architekt, Otto March miał pozostawić je świadomie, by pełniło taką rolę, jak święte drzewo oliwne rosnące przy wejściu do świątyni Zeusa w Olimpii.
We wsi Regietów, na malowniczych terenach Beskidu Niskiego, znajduje się największa w Polsce stadnina koni huculskich. Jaśmin, najsławniejszy ogier huculski, który pozostawił po sobie 188 czysto rasowych potomków ma tam swój pomnik...
Jedna z największych atrakcji parku narodowego jest Kamara toy Koraka (Kamara tou Koraka) naturalny most skalny przewieszony na skraju wysokiego klifu, na wysokości 15 metrów nad wodą. Szeroki jest na 7 metrów.
„Kornuty” to rezerwat geologiczny utworzony w 1953 roku. Zlokalizowany jest w przy grzbietowej części Magury Wątkowskiej. Przulega do terenu Magurskiego Parku Narodowego, który został wyznaczony w 1995 roku. Rezerwat nie został objęty przez MPN, tylko z nim graniczy.
Święty cisowy gaj Wyczółkowskiego robi niesamowite wrażenie. Jest niepokojący, tajemniczy, dziwny, nawet złowrogi. Wszystko w nim jakby zastygło w oczekiwaniu na coś, co ma nadejść...
Źródła zasilające rzeczkę Zagożdżonkę (co za nazwa!) zawdzięczają ją królowi Władysławowi Jagielle, który w nich zaspokajał pragnienie podczas licznych podróży i polowań w Puszczy Kozienickiej.
Rykowisko rozpoczyna się w drugiej połowie września i trwa cztery tygodnie, trafiliśmy więc idealnie. Szliśmy w ciszy w stronę rozległej łąki na skraju lasu uważnie nasłuchując i wreszcie... usłyszeliśmy potężny, rozlegający się echem przerywany ryk.
