Waldemar Rusek Artykułów: 302
Mieszkam od urodzenia w Kaliszu. Ze względu na położenie miasta pośrodku Polski, ba w środku trójkąta Poznań – Łódź – Wrocław, w odległości od każdego po 110 km, łatwo mi zwiedzać Polskę.
Gdyby zakreślić promieniami 50 km Polskę to wszędzie byłem. Mam dwie pasje. Jedna to fotografia, a druga to podróże. Dziś mam trzeci aparat fotograficzny, cyfrowy, model PANASONIC DMC TZ- 6. Po zrobieniu zdjęć jestem zaaferowany tak jak gracz w totolotka, nigdy nie wiadomo co wyjdzie i ile zdjęć się uda. Tak, co wyjdzie na fotce, bo dopiero na komputerze widać jakąś śmieszną sytuację na przypadkowym zdjęciu.
Robiąc zdjęcia zacząłem podróżować zbierając fotoreportaże i opisy odwiedzonych miejsc. Najpierw po Polsce, a potem był Wiedeń itd. Ostatnio spodobały nam się Bałkany. Bałkany są od Chorwacji do Bułgarii z Grecją, ale bez Włoch. Ludzie są życzliwi, ciepły klimat (pogoda) i dużo jest państw z wieloma zwyczajami. Byliśmy już w Bułgarii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowinie. Jeszcze tam wrócimy do innych państw.
Moje motto to: nie przejmuj się niczym dziś, bo jutro może być jeszcze gorzej. Łatwiej z tym pokonywać wszelkie trudności.
Zwiedzanie fortu wraz z muzeum trwa około 100 minut. Można zwiedzać z przewodnikiem lub indywidualnie z bezpłatnym plano-przewodnikiem. Trasa zwiedzania jest dopasowana do sprawności turystów.
Poszczególne pomieszczenia zawierają wystawy tematyczne. Muzeum proponuje dwie ceny biletów: 10 zł parter lub całość 15 zł. Ja bym radził kupić bilet na zwiedzanie całości, bo naprawdę warto.
We wsi jest parę sklepów, market z materiałami budowlanymi, ośrodek kultury, kościół. Jest gdzie nocować i zjeść. W pobliżu znajdują się grzybne lasy oraz rezerwaty przyrody Brzeziny i Olbina. Są też stawy rybne...
Łańcucki zamek słynie z muzeum powozów. Historyczna kolekcja pojazdów konnych związana z rezydencją Potockich liczy 55 pojazdów a muzealna, gromadzona po II wojnie światowej liczy ok. 80 pojazdów. I ciągle ich przybywa.
Wielki Stambuł ciągnie się od Tekirdag nad morzem Marmara i Rumelihisari nad Bosforem po Gebze na skraju Anatolii. Jest aglomeracją składającą się z wielu osad, wsi i miasteczek przyłączonych do historycznego centrum.
Zapora w Solinie jest typu ciężkiego, grawitacyjna – co oznacza, że jej ciężar skutecznie opiera się naporowi wody. Na jej szczycie jest deptak o szerokości 8 m. Podobno jest niezniszczalna.
Z Rusinowej Polany podejście po schodach prowadzi na Gęsią Szyję. Szlak wznosi się stromo do góry i trzyma się zalesionego grzbietu. Wracając odwiedziliśmy sanktuarium na Wiktorówkach.
Jest tu Centrum Kultury Ekumenicznej prezentujące miniatury cerkwi greckokatolickich, prawosławnych i kościołów rzymskokatolickich z Polski, Słowacji i Ukrainy oraz Ogród Biblijny, który można zwiedzać z przewodnikiem.
Choć władze Wiednia wydały zgodę na postawienie pomnika, to ją cofnęły. Powołano nową komisję, która stwierdziła, że pomnik nie spełnia walorów artystycznych i jest archaiczny. Trudno z tą opinią się nie zgodzić...
Państwo w tym kształcie istniało od 1867 do 1918 r. i było monarchią konstytucyjną. Zaludniało je wiele narodowości i nie miało języka urzędowego, ale głównym był niemiecki. W roku 1900 liczba ludności wynosiła 45,5 miliona....

