Jeszcze trzy miesiące prac, a będziemy świadkami sensacyjnego odkrycia: polscy archeolodzy odkopią grobowiec Herhora. Do zsypania zostało już tylko 30 m kamiennego kruszywa, jednak na szybkie dokończenie robót zabrakło 100 tys. zł.
Rekonstrukcją świątyni Hatszepsut od 1961 r. zajmuje się Polska Misja Archeologiczna. Przypomina o tym duża tablica informacyjna umieszczona nad drzwiami prowadzącymi do pomieszczeń misji znajdujących się w obrębie świątyni.
Wieczorem port ożywa na dłużej i staje się popularnym miejscem rozrywki w Hurghadzie. W ciągu ostatnich lat Nowa Marina w coraz większym stopniu staje się konkurencyjnym centrum rozrywkowym miasta.
W pustynnym i równinnym krajobrazie tunezyjskiego Sahelu amfiteatr w niewielkiej miejscowości El Jem robi niezwykle imponujące wrażenie. Potocznie nazywany koloseum jest trzecią co do wielkości tego typu budowlą rzymską na świecie.
Jest to duże, przestronne i nowoczesne lotnisko, zapewniające zarówno komfort dla pasażerów jak i wygodę dla linii lotniczych. Robi ono naprawdę imponujące wrażenie i nie powstydziłoby się jego żadne z europejskich miast.
Stary kupiec w długiej galabii zaprasza mnie do wnętrza swego antykwariatu. Zapala światła – jestem jedynym potencjalnym klientem, na powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych widzę tysiące przedmiotów – od starych mebli, siodeł i broni – po zapinki do chust i drobne ozdoby.
Medyna – stara część miasta – okazuje się najciekawsza. Parokrotnie muszę jednak opędzać się od młodych chłopaków oferujących usługi przewodników „za jedyne 2 dolary”. Chcę zresztą zwiedzać samodzielnie. Wchodzę w uliczki, mijam szpital, meczety, tanie hoteliki, banki, hammam...
Ptolemeuszom udało się stworzyć z Biblioteki Aleksandryjskiej uniwersalną, ogólnodostępną skarbnicę antycznych tekstów. Do jej tradycji nawiązuje współczesna, biblioteka aleksandryjska (na zdjęciu).
Sławna książnica otworzyła swoje podwoje w 2002 r. Nowoczesna, w pełni skomputeryzowana, ale duchem niemalże identyczna ze starożytną, Biblioteka Aleksandryjska, niczym Feniks z popiołów wskrzeszona po wiekach.
Profesor Michałowski usłyszał od władz egipskiej Służby Starożytności: niech pan kopie, gdzie pan chce. Wybrał miejsce w centrum miasta, zwane Kom El Dikka. To tak jakby plac Defilad w Warszawie i oddać w pacht poszukiwaczom.
