Ukraina
Ostatnio dodane artykuły

To typowe, chociaż czyste i dosyć zadbane powiatowe miasto wołyńskie. Położone zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy na Bugu i drogi do Hrubieszowa. I połączone bardzo dobrą – to tu rzadkość – szosą z wojewódzkim Łuckiem.

Jako miasto powiatowe Włodzimierz odgrywał i odgrywa liczącą się rolę w życiu gospodarczym i kulturalnym Wołynia. Po jego średniowiecznym okresie chwały pozostały nieliczne zabytki...

Część z łuckich świątyń nie istnieje, lub zachowały się z nich tylko fragmenty. Na miejscu jednych wznoszono kolejne, a dzieje niemal każdej z nich, to barwna, ciekawa historia.

Cały ten obszar stanowi obecnie Rezerwat historyczno – kulturalny „Stary Łuck”. Zamek, przedstawiony na ukraińskim banknocie 200 hrywien, zajął w 2011 roku w konkursie na „7 cudów Ukrainy” pierwsze miejsce.

Łuck można zwiedzać zaczynając z kilku punktów w mieście, ale przedtem warto poznać, chociaż trochę, jego historię. Miasto, a wcześniej osada założona na wzniesieniu w zakolu rzeki Styr, istnieje już co najmniej dziesiąty wiek.

Według najsłynniejszego staroruskiego latopisu Nestora, „Powiesti wremiennych liet” (Opowieści lat minionych), klasztor ten założył w roku 1001 wielki książę Włodzimierz Wielki. Bywał też tutaj później, miał nawet swój apartament.

Do monasteru trafiłem trochę przypadkowo. Nazwa miejscowości, Zimno (po ukraińsku Zimne), położonej około 3 km na południe od Włodzimierza Wołyńskiego, nic mi nie mówiła. Znalazłem ją jednak na mapie turystycznej Wołynia.

Z czasem, w XVII w., monastyr w Żydyczynie stał się najbogatszym, po kijowskiej Pieczerskiej Ławrze, najważniejszej we wschodnim, słowiańskim prawosławiu, klasztorem na ziemiach ukraińskich.

W Narodowym Muzeum Sztuki im. Barbary i Bohdana Chanenko, znajdują się najwspanialsze w kraju zbiory sztuki antycznej, europejskiej i dalekowschodniej. Trudno obojętnie przejść obok dziel Rubensa, Perugio, Zurbarana i dziesiątków pięknych dzieł.

Przypomniałem sobie jednak, że wiele lat temu widziałem tutejsze lokalne znaczki pocztowe o pięciu nominałach i tyluż rysunkach miejscowych budowli i widoczków. Nie to jednak było w nich istotne, lecz nazwa tej poczty w czterech językach...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!