W poszukiwaniu wiosny
Słoneczko grzeje, kalendarz też mówi, że to już czas.
Ruszamy więc na poszukiwanie zwiastunów wiosny. A jednocześnie przyglądamy się, jak tę radosną porę roku witają w innych krajach i krainach.
Miasto ma metrykę z XII w. Ale liczne wojenne zniszczenia spowodowały, że dopiero odbudowa po zakończeniu wojen napoleońskich nadała mu obecny, klasycystyczny charakter.
Wystawny pogrzeb – często znacznie bardziej okazały niż codzienne standardy życia w Ghanie – oraz wyjątkowy kształt trumny są formą zadośćuczynienia niespełnionym marzeniom zmarłego.
Na wysokiej skale nad miastem góruje gotycko-renesansowa warownia – pograniczne umocnienie królestwa Węgier, jeden z najważniejszych zamków w Słowacji. Został wzniesiony został w XI w.
Wszystko zaczęło się od fascynacji twórcy tego muzeum serią francuskich filmów o „Żandarmie z Saint-Tropez” z Louisem de Funés. I występującym w nich samochodem Citroen 2CV, popularną „Kaczką”.
Na potykaczu znajduje się zazwyczaj prosty piktogram i numer WhatsApp. Smartfony ma dziś niemal każdy dorosły klient. A godziny otwarcia? Czas w Afryce płynie inaczej....
Wydaje się, że Długopole wraca do życia. Dysponuje podobną liczbą miejsc jak za niemieckich czasów, ale zapewne nadal atrakcyjniejsze jest latem. Tylko kuracjusze finansowani przez NFZ przyjeżdżają tu bez względu na porę roku.
Secesja ryska różni się znacznie od europejskiej. Wywodzi się bowiem z łotewskiego romantyzmu, wiąże z narodowymi wartościami duchowymi. Wybitni projektanci tamtego okresu uważani są za pionierów kultury narodowej.
Wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej namalowany jest w typie ikonograficznym zwanym Hodegetria. To najstarszy i najbardziej rozpowszechniony sposób przedstawiania Matki Boskiej z Dzieciątkiem.
To jest Austria, ale z francuskim twistem: zero dojazdów, zero skibusów, zero kombinowania. Wychodzisz z hotelu, zapinasz narty i jedziesz. Wracasz? Zjeżdżasz pod drzwi.
Drewniane domy czekają na mieszkańców, którzy wyszli do pracy. Wydaje się, jakby małomiasteczkowy aptekarz na chwilę poszedł na zaplecze, a młynarz poszedł po ziarno na mąkę...

