Wyszukiwna fraza: Augustów

Ten Augustów leży też w samym środku puszczy, ale Kozienickiej. Nazwę zawdzięcza Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, który sprowadził w 1777 roku do istniejącej już osady Półbór osadników zza Sanu.

Źródła zasilające rzeczkę Zagożdżonkę (co za nazwa!) zawdzięczają ją królowi Władysławowi Jagielle, który w nich zaspokajał pragnienie podczas licznych podróży i polowań w Puszczy Kozienickiej.

Po II wojnie światowej 80 km kanału pozostało w Polsce, 21 znalazło się na terenie Białorusi. I właśnie ten wcześniej zaniedbany odcinek został w ciągu dwu lat odbudowany, zrewaloryzowany i udostępniony na cele turystyczne.

Kult Matki Bożej na wyspie w Studzienicznej sięga połowy XVIII wieku. Akta kroniki parafialnej notują liczny napływ pielgrzymów już w 1728 roku. Według wierzeń woda ze studni koło kaplicy ma cudowną moc i leczy choroby oczu.

Jezioro Studzieniczne znajduje się na szlaku Kanału Augustowskiego. Przez śluzę Przewięź łączy się z jeziorem Białym. To dobre miejsce dla turystów poszukujących ciszy.

Statki wycieczkowe ruszają z Portu Żeglugi Augustowskiej w Augustowie. W rejs „pierwszych wrażeń” można popłynąć statkiem „Perkoz”. Jest to półtoragodzinna piękna wycieczka i faktycznie – wrażeń nie brakuje.

W 26 rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II, rzeka Netta wyrzuciła na brzeg bardzo ciekawy kamień. Był sporych rozmiarów, a na nim wyraźnie widoczna postać. Nie wiadomo, czy to dzieło przyrody, czy jakiegoś artysty, ale oprzypomina ona wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Źródełko, ujęte w studzienkę, bije obok kaplicy na niewielkiej wyspie, od stu już lat połączonej ze stałym lądem groblą obsadzoną brzozami. Woda ze studzienki ma uzdrawiającą moc, leczy przede wszystkim choroby oczu.

Tak jak przed 150 laty, śluzowi otwierają luki wrót, podnosząc zastawki ręcznymi lewarkami. Następnie otwierają masywne wrota, pchając długie dyszle, które stanowią przeciwwagę dla skrzydeł wrót. Kanał czeka na wpis na listę UNESCO.

Nie trzeba się spieszyć. Wszystko wskazuje na to, że ekolodzy wygrali batalię o ochronę przyrody w dolinie Rospudy. Via Baltica ominie tutejsze bagna i pobiegnie polami przecinając rzekę w pobliżu wsi Raczki.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!