Prawdziwą perełką Zakola Dunaju jest niewielkie miasteczko Esztergom (tradycyjna polska nazwa to Ostrzyhom). Ta położona ok. 50 km od Budapesztu miejscowość jest jednym z najstarszych miast Węgier.
Oryginalny pomysł poprowadzenia trasy rowerowej na starych nasypach, wpadł do głowy gospodarzom gminy Ustka. I oni pierwsi zrobili taką trasę. Prowadzi terenem o unikatowych walorach krajobrazowo-przyrodniczych.
To jedyny na świecie tego typu zegar „chodzący”, z zachowanymi prawie wszystkimi oryginalnymi częściami. Należy do typu hanzeatyckich zegarów astronomicznych będących mechanicznymi arcydziełami.
Bulwar Piastowski ma długość 909 m, i otrzymał na całej długości nową nawierzchnię z chodnikiem spacerowym, ścieżką rowerową, elementami do cumowania – pachoły, oczepy, koła ratunkowe. Na całej długości stanęły ławeczki i lampy.
Miejscowi wierni pragnęli widzieć tu kopię obrazu Pani Gietrzwałdzkiej. W 1993 roku wybudowana została kapliczka z figurą Matki Bożej Niepokalanej na wzór objawień Gietrzwałdzkich...
To miejsce dla tych, którzy nie mogą doczekać się pierwszych zjazdów. Na co dzień jednak to ośrodek dla początkujących, z jednym stokiem, dobrym do nauki jazdy na nartach i snowboardzie.
Szlak nie jest trudny. Niektórzy twierdzą, że jest on mało atrakcyjny… no może pod względem panoramicznym, bo wysokie góry są mniej widoczne. W zamian znajdziemy tu kilka pięknych polanek z szałasami.
Po uruchomieniu kolejek i tras Arosa-Lenzerheide będzie największym terenem narciarskim w Gryzonii i stanie się jednym z 10 największych i najatrakcyjniejszych w Szwajcarii.
Zachodni brzeg jeziora jest obszarem chronionym, dość dzikim. Wiedzie wzdłuż niego spacerowa ścieżka z ławeczkami, ustawiono też kilka tablic edukacyjnych. To z jednej z nich dowiedziałam się, że szwajcarskie mówią wak wak wak...
Trasa cały czas łagodnie się wznosi. Pod stokiem Bobrowca ukazuje się Polana Chochołowska. Ponad nią wznosi się ośnieżony Wołowiec, Rakoń i Grześ. Z tyłu niesamowicie piękny Kominiarski Wierch.
