Bardzo skromna, przypominająca szopę bryła ozdobiona jest jedynie snycerskimi ludowymi detalami sterczącymi z kalenicy. Wnętrze czyściutkie, wyszorowane i bardzo puste – nawet jak na protestancką świątynię.
W sezonie letnim wstęp na sopockie molo jest płatny, a ceny są bardzo wysokie. Po obu stronach plaży widoczne są stare i nowe łazienki, które już tej funkcji nie pełnią. Są to wysokiej klasy hotele.
Wyśmierzyce są siedzibą gminy, maja prawa miejskie od ponad 600 lat i niespełna tysiąc mieszkańców. Dziś – według informacji na stronie gminy – mieszkają tu 942 osoby. To najmniejsze miasto w Polsce.
Teraz sopocki gród jest skansenem archeologicznym. U podnóża grodziska stoi nowoczesny pawilon muzealno-edukacyjny wybudowany w 2011 roku. W kilku salach prezentowane są eksponaty wydobyte na terenie wykopalisk.
Kościółek na pustkowiu stał kiedyś pośrodku sporej zimowej osady Lapończyków. Pierwszy kościół zbudowano tu w 1646 roku, obecny w 1760. Jest więc jednym z najstarszych w tej części Finlandii.
Co roku w konkursie bierze udział około 100 uczestników, nie mniej pewnie i w tym roku. W samo południe uroczysta procesja z Chrystusem na osiołku przejdzie do starego kościółka – Muzeum.
W dawnym Ojcowie było kilka młynów napędzanych wodami Prądnika. Ich pozostałości stoją do dziś, przy zabytkowych i uroczych chatynkach. Tworzy to wszystko razem niewielki skansen ojcowski.
Okres świetności Ojcowa to lata 1855-1930. To z tego czasu pozostały piękne drewniane budyneczki, będące pensjonatami uzdrowiskowymi. Ogromnym wysiłkiem mieszkańców powstała wtedy kapliczka.
Jak przystało na tradycyjny wiejski kościół tak i ten w Wiśniewce stoi po środku wsi w otoczeniu starych drzew; okolony kamiennym murkiem, a z boku dzwonnica. W południowych godzinach powszedniego dnia był zamknięty. Zagadnięty dzieciak od razu skierował nas do pana Suchego.
Skansen rozrzucony jest na sporej powierzchni, przy ładnej pogodzie można w nim z przyjemnością spędzić sporo czasu. Niestety, trafiłem na nienajlepszą, ale i tak warto było tu zajrzeć.
