Pieszo wysepkę obejść można w kilkanaście minut. Ale lepiej spędzić na niej co najmniej kilka godzin, bo jest to miejsce malownicze, z historią pełną legend o skarbach piratów, życiu mnichów oraz więźniów w poklasztornym miejscu odosobnienia.
Monaster Aładża jest najbardziej znanym średniowiecznym skalnym klasztorem na bułgarskim wybrzeżu czarnomorskim. Mnisi – pustelnicy mieszkali w nim w XII-XIV w.
Warto tu zajrzeć, by uzupełnić współczesny wizerunek Nowej Huty, która "wchłonęła" w administracyjnym i architektonicznym znaczeniu opactwo. Na przeciwko klasztoru modrzewiowy kościół św. Bartłomieja z XV w.
Na trasie nie ma przepaści, lawin ani niedźwiedzi. Wycieczka nie wymaga ani specjalnej kondycji fizycznej ani niezwykłej odwagi. Wymaga jednak znajomości historii aby cieszyć się śladami minionych epok.
Monreale, czyli Królewska Góra, we wczesnym średniowieczu była królewskim miejscem polowań. Z góry położonej na wysokości 310 m n.p.m. spogląda się na Palermo i dolinę Conca d'Oro.
Uratowało ją zamontowanie na niej w 1962 r. przekaźnika radiowo-telewizyjnego. Nie była jednak dostępna dla turystów. Dopiero w 2013 r. wieżę przejęło miasto, przeprowadziło remont i udostępniło publiczności.
Wieżę postawiono ją z czerwonego piaskowca i udostępniono publiczności w 1913 r. Nadano imię feldmarszałka Helmuta von Moltke, reformatora armii pruskiej i twórcy potęgi militarnej zjednoczonych Niemiec.
Jedna z legend opowiada, że wszystkie wybudowali templariusze jako obserwatoria astronomiczne. Być może więc to właśnie Bornholm jest miejscem ukrycia słynnego skarbu templariuszy?
O dawnej świetności kiedyś miasta, dziś wsi gminnej przypomina kościół parafialny św. Jana Chrzciciela ukończony około 1525 roku w stylu późnogotyckim (tzw. gotyk mazowiecki). Ufundowała go księżna Anna Mazowiecka.
Aż do czasów reformacji był to kościół katolicki z, głównie, gotyckimi ołtarzami pełnymi rzeźb i obrazów. W 1529 r. odbyło się w nim pierwsze nabożeństwo luterańskie. Z tym, że ołtarz główny aż do roku 1572 służył katolikom...
