Niewielka drewniana kapliczka stała na pustkowiu pośród resztek dawnego łemkowskiego cmentarza. Czasownia prawosławna, niewielka świątynia, w której liturgia odprawiana jest tylko w określonych terminach...
Były tu dwie świątynie – świątynia Hery (to stąd rozpoczyna się droga ognia olimpijskiego) i świątynia Zeusa, w której stał tronujący na Olimpie jego posąg, dzieło Fidiasza. W tym miejscu stoi samotna kolumna w stylu doryckim.
Założenie cmentarne na Rotundzie zaprojektował Dušan Jurkovič,, wybitny architekt pochodzenia słowackiego. Jego centrum stanowi pięć wysokich, drewnianych, krytych gontem wież.
Zaczynamy od obejrzenia katedry św. Wita, Wacława i Wojciecha, czyli głównego kościoła Pragi. Są tu aż 22 pełne przepychu kaplice. W kaplicy św. Wacława znajduje się zamknięty na siedem kluczy skarbiec z klejnotami koronnymi i z relikwiami.
Zwiedzanie Wilhelmshöhe zaczynamy od górnej części wodnych kaskad spływających na długości ponad 50 m trzema kamiennymi korytami. Oglądamy z góry kolejne ich odcinki aż do sztucznego jeziorka, do którego spadają te masy wody.
Tężnia składa się z dwu współśrodkowych pierścieni z przejściem między nimi, a wnętrze zajmuje dziedziniec, pośrodku którego znajduje się fontanna tworząca solankową mgiełkę. Tu organizowane są imprezy kulturalne.
Gdyby nie kaprys największej polskiej rzeki, która na początku XV wieku zmieniła koryto odsuwając się o kilka kilometrów od tutejszego wzgórza zamkowego, to prawdopodobnie Czersk, a nie Warszawa, byłby obecną stolicą Polski.
Pałac Peleş jest intrygujący również ze względu na nowinki techniczne. Tu powstała pierwsza sala kinowa w Rumunii, zainstalowana została pierwsza winda, centralne ogrzewanie i odkurzacz, z generatora płynął prąd z małej elektrowni!
Strzałem w dziesiątkę okazało się zbudowanie w mieście słynnego dziś w świecie Muzeum Guggenheima. Stało się ono początkiem dynamicznego rozwoju w mieście także innych placówek kulturalnych i usługowych.
Posąg nie podobał mi się, ale przecież nie musi. Podobały mi się za to ładnie odnowione pierzeje rynku, sam plac jest jednak nadmiernie wybrukowany kostką. Czytałam, że są plany przywrócenia mu zieleni. Pewnie słusznie.
