Ostatnio dodane artykuły z kategorii: ludzie
Autorka: Anna Ochremiak

Kamienie mają tu ludzie, którzy urodzili się we wsiach Gór Bukowskich, którzy tu żyli, a nawet tacy, którzy byli tu tylko przejazdem. Ale każdy z nich – przeczytałam na tablicy informacyjnej – zostawił w tych górach cząstkę siebie.

Z każdej niemal strony miasta widoczna jest dwuwieżowa fasada katedry św. Wacława. Obok wyłania się trzecia wieża o wysokości 102 metrów i jest to najwyższa wieża na Morawach, a druga w Republice Czeskiej.

Niedaleko Górnego Rynku wybudowano na początku XX wieku neobarokową kaplicę. Poświęcono ją katolickiemu księdzu Janowi Sarkandrowi, którego torturowano w więzieniu stojącym kiedyś w tym miejscu.

Stanęliśmy przed wysokim ceglanym murem z bramą stylizowaną na średniowieczną ruską. Na rozległym, ogrodzonym tym murem placu, zobaczyliśmy stojącą wśród drzew dużą cerkiew Pokrowską. Dookoła ani żywego ducha...

Przełęcz Wyżna (872 m n.p.m.) nazywana także Przełęczą Wyżnią lub Przełęczą nad Berehami łączy schodzący z Rawek grzbiet Działu z Połoniną Wetlińską. Jest tu duży parking i kasa Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

W 1958 roku, na wniosek mieszkańców, cerkiew została przejęta przez parafię prawosławną w Wysowej. Była to pierwsza taka parafia utworzona po powrocie Łemków w Beskid Niski...

Pokrytą wiecznym śniegiem Dziewicę – po niemiecku Jungfrau, 4 158 m n.p.m. – widzę zewsząd. Z pokoju hotelowego w Interlaken, placów i ulic tego alpejskiego kurortu. To cel mojej dzisiejszej podróży.

Arłamów. Nazwa owiana kiedyś tajemnicą: ci, którzy pamiętają czasy peerelu być może kojarzą ją z rządowym ośrodkiem wypoczynkowym, zamkniętym dla gawiedzi. Ci, którzy pamiętają stan wojenny wiedzą, że tu właśnie internowany był Lech Wałęsa.

Pod chodnikiem, tuż przy murze i bramie głównej w dzwonnicy Soboru Sofijskiego w Kijowie pochowano tymczasowo metropolitę kijowskiego Wołodymira. Zmarł on w roku 1995. I spoczywa tam do dziś.

Autorka: Anna Ochremiak

Chyba zapomniałam dokładnie poczytać mapę zanim ruszyłam w pospieszną drogę ze Starej Lubowli do Kieżmarku. Dlatego uroda miasteczka zaskoczyła mnie, gdy już wjechałam na rynek. Gdzie ja jestem? Podoliniec! No tak, ale ze mnie gapa.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!