Ostatnio dodane artykuły z kategorii: na narty i snowboard

Ośrodek narciarski na lodowcu Stubai jest największym takim terenem narciarskim w Austrii. Lekkim, śnieżnym puchem można się tu cieszyć nie tylko na 35 trasach narciarskich o różnym poziomie trudności, ale również na 13 trasach freerideowych.

Autorka: Anna Ochremiak

Atrakcją tego ośrodka jest Panoronda – 44-kilometrowa huśtawka narciarska z Gossau do Annaberg i z powrotem. Taką wyprawę można zaplanować na cały dzień. Po drodze wiele przytulnych knajpek ze słonecznymi tarasami.

Autorka: Anna Ochremiak

Ośrodek ten znają przede wszystkim miłośnicy jazdy poza uklepanymi trasami. Doceniają dziewiczy, prawdziwy śnieg, przepiękne widoki, długie zjazdy. Ja raczej szukam przygotowanych tras...

Po pnących się wśród okolicznych wzgórz wyasfaltowanych ścieżkach wokół jeziora Pühajärv, biegają na nartorolkach zawodnicy. Widziałem nawet kadrę rosyjskich sportowców, którzy trenowali tu na zgrupowaniu.

Autorka: Anna Ochremiak

Przypomina ona nieco naszą zakopiańską Wielką Krokiew, a to dlatego, że w całości posadowiona jest na naturalnym zboczu góry. Jest od niej jednak nieco większa, a jej rekord wynosi – 144 m.

Autorka: Anna Ochremiak

Jest to ośrodek malutki. Malutki, jak na alpejskie stosunki, i malutki w porównaniu z leżącym po drugiej stronie doliny ośrodku Titlis. Tu jest zaledwie 7 km tras – w tym jedna trudna. Obsługujący ją orczyk z jest najbardziej stromym w całej Szwajcarii.

Autorka: Anna Ochremiak

Tereny narciarskie Titlis sięgają trzech tysięcy metrów i kończą się na lodowcu. Sezon w najwyższych partiach ośrodka trwa więc od października do maja. Najdłuższy ciągły zjazd ma 12 km, a podczas niego pokonuje się 2 tys. m. różnicy poziomów.

Cascadă Bâlea, znana również jako Urlatoarea Balei, to jeden z najbardziej znanych rumuńkich wodospadów. Kaskada ma 60 metrów wysokości. Najlepiej widać ją z okien kolejki – wygląda rzeczywiście imponująco.

Autorka: Anna Ochremiak

No i jak tu sobie wyobrazić, że Słotwiny mogłyby dołączyć do projektu Siedem Dolin? Przecież nawet dwie małe stacyjki nie są się w stanie ze sobą dogadać. A razem stworzyłyby poważny ośrodek?

Mall of the Emirates stoi koło stacji metra o tej samej nazwie, pierwszej z istniejących obecnie dwu, czerwonej linii. Swoją krańcówkę mają obok niego także linie autobusowe...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!