Ekspozycja jest świetna. Pozwala poznać wydarzenia z tamtych dni. Muzeum jest bardzo nowoczesne. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii świat realny przeplata się z wirtualnym.
Gdy zatrzymano wydobycie surowca wody gruntowe zalały zagłębienie i powstał staw z czystą turkusową taflą. Woda w jeziorze jest zimna, ale bardzo czysta, pływają w niej liczne ryby.
W sześciu jaskiniach w dolinach rzek Ach i Lone znaleziono najstarsze ruchome dzieła sztuki w historii ludzkości – w sumie ponad 50 figur, głównie z kości słoniowej, w tym m.in. 8 fletów.
Ruiny są pozostałością największej twierdzy na terenie współczesnej Armenii. Można je zwiedzać i wejść aż na samą górę, do stojącego na szczycie masztu z flagą kraju.
Najwyższą górą Armenii w jej obecnych granicach jest masyw Aragac. Jest on pochodzenia wulkanicznego i posiada cztery, pokryte wiecznymi śniegami szczyty różnej wysokości, jak gdyby wyznaczające kierunki świata.
Spiesznym krokiem można je obejść dookoła w 20 minut. W zasadzie całe otoczone jest obiektami noclegowymi o najróżniejszych standardach, od trzygwiazdkowego hotelu ze SPA, po pole namiotowe i prywatne domki.
Stolicę przeniósł tu z odległej o około 20 km Mcchety Wachtang I,. Dziś jest to ponad milionowe i piękne, chociaż do tego, aby zajaśniało ono pełnym blaskiem potrzeba jeszcze lat wytężonej pracy i środków, miasto.
Mimo że już w latach 60. ubiegłego wieku zamek uznano za zabytek, przez lata był tylko kupą gruzu zarośniętą krzakami. Od 2011 r. postępuje jego systematyczna rekonstrukcja. Oczyszczono teren i udostępniono ruiny zwiedzającym.
Oglądam i fotografuję wiele naprawdę wspaniałych dzieł wykonanych przed wiekami przez ludzi, których imiona przetrwały dla potomności. Najstarsza księga, która przyciąga moją uwagę, datowana jest rokiem 989!
Tutejszy port od wieków stanowił jeden z ważniejszych punktów miasta. Tak jest i teraz. Rybacy sprzedają ryby i owoce morza na sąsiadującym z przystanią targu, a nieco dalej cumują wielkie statki pasażerskie.
