Z jednej strony – oddzielone od ulicznego gwaru jest jak cicha przystań, z drugiej – widać, że ma swoich mieszkańców; schnie na sznurach pranie, w terakotowych donicach wszędzie stoją kwiaty, pracuje zakład grawerski, parkują rowery i skuterki.
Pierwsze wzmianki o kościele są już w 1151 roku jako „Eccelesia forensis”. Przypuszcza się, że sam budynek jest starszy, a zrąb na którym stoi obecny kościół, być może jest częścią starszej świątyni św. Mikołaja z XI wieku.
Cytadela Saladyna jest jedną z największych średniowiecznych budowli militarnych w tym regionie świata, a zarazem najpopularniejszy obiekt turystyczny w egipskiej stolicy nie związany z czasami faraonów.
W sumie w Szczyrbskim Jeziorze jest już prawie 10 kilometrów tras zjazdowych; najdłuższy ciągły zjazd ma ponad dwa i pół kilometra. Lubię tu być. To bardzo sympatyczny ośrodek, którego dolna stacja położona jest najwyżej na Słowacji.
Niecodziennym przykładem przepychu nakrycia jest (nieistniejąca już) zastawa hrabiego Heinricha Brühla. Oto w jej inwentarzu wymienia się: 4 kościoły, 2 świątynie, 3 wieże, 51 domów, 13 chałup, 5 stodół... Cóż to musiał być za stół!
Wielka rewaloryzacja tutejszych zabytków przeprowadzona w latach 2010-15 spowodowała, że to uzdrowisko, dawna perła czeskiego baroku, przyciąga coraz liczniejszych turystów i kuracjuszy. A ma czym!
Od X wieku miasto było bogatym ośrodkiem górniczym. Wydobywano tu ołów, cynk srebro. Władcy Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego w latach 1005-1219 wybierali Goslar jako swoją siedzibę. Dziś jest tu miasto-muzeum i dobra baza turystyczno-wypadowa w góry Harz.
Dwudziestu artystów z dziesięciu krajów świata pokryło fasady jedenastu budynków autentycznymi dziełami sztuki. Nie ma w nich „zadanego” tematu. Są futurystyczne, abstrakcyjne i klasyczne. Wszystkie przekazują duchowe wartości. Wartości uniwersalne.
Mimo bezśnieżnego początku zimy Tatrzańska Łomnica wystartowała w połowie grudnia: czynny był stok od Štartu w dół. Potem kolejno otwierano coraz to nowe trasy, ale śniegu (zwłaszcza sztucznego) przybywa z każdym dniem.
Chorobliwa miłość Augusta do porcelany uczyniła z niego hojnego i troskliwego mecenasa. Tak troskliwego, że wynalazca stał się więźniem fabryki, a zamek Albrechta był twierdzą strzegącą arkana porcelanowej produkcji.
