Miałam przyjemność dyskretnie, zza kolumny, obserwować małżeńskie śluby w kościele pw. świętych Nereusza i Achillesa, do którego podchodziłam kilkakrotnie i zastawałam ciągle zamknięte drzwi. Przyjechała panna młoda i drzwi kościoła stanęły otworem?
Okolice szczytu Lagazuoi Piccolo w Dolomitach znane są z dramatycznych walk, które toczyły doborowe jednostki włoskich Alpini i austriackich Kaiserjäger. Jak wówczas funkcjonowali żołnierze, można zobaczyć w Gallerii Lagazuoi.
Pociągi jadą ze średnią prędkością około 40 km/godz. Pokonanie 275 kilometrów musi wiec trwać odpowiednio długo: prawie osiem godzin. Pociąg jedzie przez górskie przełęcze , pokonuje 291 mostów i 91 tuneli.
Glacier Express zatrzymuje się tu zawsze, przerwa w podróży trwa pół godziny, jeśli jedziemy z Zermatt do Sankt Moritz, 10 minut – jeśli jedzie się, jak my, w przeciwnym kierunku. Za krótko, by ruszyć na zwiedzanie miasta...
Do zwiedzania zachęca położona u podnóża Jaworzyny perła uzdrowisk – Krynica-Zdrój. Deptak prowadzący przez środek miejscowości, równolegle z potokiem Kryniczanka, zaprowadzi nas na najważniejszych jej obiektów. Mijamy najstarsze zabytkowe wille i pensjonaty.
Wyeksponowane są w sali, której kształt nawiązuje do wczesnochrześcijańskiej bazyliki. Zwiedzaniu towarzyszy oryginalny koptyjski śpiewów liturgiczny. Jest makieta pokazująca dawne ruiny i cyfrowa rekonstrukcja wnętrza katedry...
Przyjeżdża się tu po ciszę i spokój. Miejscowość jest ładnie położona wśród zieleni. Dla amatorów sportów zimowych przygotowano dwie trasy biegowe oraz lodowisko. Jest też wypożyczalnia sprzętu.
Na północ od rynku prowadzą stare, wąskie uliczki. Przy jednej z nich stoi gotycki Dom Korwina. Maciej Korwin, późniejszy król Węgier urodził się tu 27 marca 1443 roku. Dom odrestaurowano w 1943 roku.
W ciągu trzech dni rzeźbiarze lodowi z dziesięciu państw tchną życie w 47 ton lodu. Organizatorzy trzeciej edycji imprezy od piątku do niedzieli oczekują ponad pięć tysięcy gości. Zawodom towarzyszyć będą występy muzyczne, loteria i atrakcyjne show lód i ogień.
To jedyny tak ogromny i piękny wodospad w Dolomitach. Wąską i ubezpieczoną liną ścieżką schodzimy pod wodospad. Na ścianie metalowa tablica informująca o VF Barbara. Widok cudowny. Szum wody przyprawia o ciarki.
