Zmiany jakie zaszły w Bukareszcie od mojego poprzedniego pobytu są ogromne, ale mniejsze, niż oczekiwałem czytając o zniszczeniu jednej trzeciej zabytkowego centrum przez trzęsienie ziemi, a następnie budowę komunistycznej metropolii.
Mimo trudności gospodarczych i znacznego rozwarstwienia społecznego, miasto rozwija się, modernizuje, rewitalizuje zabytki. I… czeka na gości, którzy chcieliby je poznawać. Bo wśród turystów zagranicznych nie cieszy się zainteresowaniem.
Zabytkowych cerkwi, kościołów i synagog zachowało się zresztą w Bukareszcie sporo. Chociaż wiele z nich wykorzystywanych było, podobnie jak w innych krajach komunistycznych poza Polską, na cele dalekie od religii.
Ośrodek narciarski na Mosornym Groniu ponad Zawoją zmienił w tym roku właściciela i nowy sezon rozpocznie się tu pod logo Polskich Kolei Linowych. Czy będzie lepiej? PKL zapowiadają nowe inwestycje, ale chyba jeszcze nie tej zimy.
W 1904 r. do Oddy przypłynęło 37 statków pasażerskich wiozących 8 tys. angielskich turystów. Turyści zachwycali się wodnymi kaskadami. Wtedy odkryto, że kaskady mogą być źródłem energii. Rozpoczęto budowę elektrowni, ale z tego powodu „odpłynęli” turyści.
Do początku lat 90. XX w. budynek kościelny był wykorzystywany – i dostosowywany do kolejnych potrzeb – m.in. jako hotel robotniczy fabryki kabli i szkoły akuszerek, później na biura i magazyn techniki medycznej, wreszcie opuszczony.
Wielka choinka bożonarodzeniowa na Placu Katedralnym jest nazywana przez Litwinów choinką narodową. Tradycyjnie jej zapalenie ogłasza początek okresu świątecznego nie tylko w Wilnie, ale też w całym kraju.
W Taszkencie zobaczyłem naprawdę jedną moooocną rzecz: oryginał Koranu Achmana, jednego z czterech najstarszych na świecie egzemplarzy tej Świętej Księgi islamu. Spisanego w VII wieku na pergaminie i przechowywanego w bibliotece Meczetu Piątkowego.
Ponad dachami kamienic majaczyły zwieńczenia kamiennych baszt obronnych w murze starej Lucerny. A rzeka – most przy moście – przeznaczone dla pieszych, kamienne z żelaznymi balustradami. Przerzucone są przez rzekę na skos – dlaczego?
Na 103 stoiskach prezentowane są regionalne potrawy i napoje oraz upominki. Podawane są loksze (placki z ciasta ziemniaczanego) nadziewane gęsią wątróbką lub kapustą, pieczone kiełbaski, kapuśniak, pagacze oraz grzane wino, pitny miód...
