Barbara Górecka Artykułów: 928
Iść, ciągle iść… Zainteresowania turystyczne mam od urodzenia:). Praca zawodowa umożliwiała mi realizację małych marzeń, a status emerytki pozwala na realizację tych trochę większych.
Piękne to chwile, kiedy bez zawodowych zobowiązań można wrzucić plecak na plecy i ruszać w nieznaną drogę. Wędruję samotnie, ze znajomymi, lub z przyjaciółmi. Moim drugim domem jest namiot, schronisko, pensjonat lub kwatera – byle było tanio :). Środkiem transportu – pociąg, autobus, stop, lub samochody znajomych. Tu jest pewna transakcja – ja ich zabieram w ciekawe miejsca, a oni mnie do autka :).
Bywam wszędzie, gdzie można zobaczyć coś ciekawego. Od Tatr do Bałtyku, od wschodu do zachodu i po przekątnej też. Dobrze mi w krajach sąsiadów tych bliższych i dalszych. Lubię poznawać nowe, ale jest też wiele miejsc do których wracam z sentymentem. Najbliższe sercu są jednak góry. Najlepszą obecnie partnerką jest Gordana, czyli moja wnuczka. Ona już „może” a ja jeszcze „mogę”, więc siły są wyrównane.
Lubię dokumentować swoje wyprawy, a co za tym idzie – dzielić się zdobytą wiedzą z innymi. Dzięki Otwartemu Przewodnikowi Krajoznawczemu jestem „tu” i relacjonuję „czasy współczesne”.
Barbara Górecka zmarła 20 kwietnia 2022 r.
Została pochowana na cmentarzu Grębałów w Krakowie.
Na obrzeżach Sewastopola, w jego granicach znajduje się antyczne miasto greckie Chersonez Taurydzki. Do dziś można podziwiać pozostałości starożytnej zabudowy i fortyfikacje. Ruiny są jedną z największych atrakcji półwyspu krymskiego.
Jeszcze kilkanaście dni temu w porcie w Sewastopolu stacjonowały obok siebie okręty Wojskowo-Morskich Sił Ukrainy i Flota Czarnomorska Federacji Rosyjskiej... Dziś jest inaczej.
Miasto zaczęło powstawać w 1783 roku, kilka miesięcy po przyłączeniu półwyspu do Rosji. Budowali je ukraińscy i rosyjscy marynarze na rozkaz carycy Katarzyny II, która postanowiła, że będzie tu baza Floty Czarnomorskiej.
W dawnym Ojcowie było kilka młynów napędzanych wodami Prądnika. Ich pozostałości stoją do dziś, przy zabytkowych i uroczych chatynkach. Tworzy to wszystko razem niewielki skansen ojcowski.
Okres świetności Ojcowa to lata 1855-1930. To z tego czasu pozostały piękne drewniane budyneczki, będące pensjonatami uzdrowiskowymi. Ogromnym wysiłkiem mieszkańców powstała wtedy kapliczka.
Synagoga Izaaka była największą i najlepiej wyposażoną bożnicą w Krakowie. Surowy wygląd budynku i brak dekoracji zewnętrznych, nie pozwalał domyślać się bogato wyposażonego wnętrza.
Najstarsze zachowane macewy stoją na grobach zmarłych w 1552 roku. W Polsce starsze żydowskie nagrobki zachowały się tylko w Lublinie, Szczebrzeszynie, Wrocławiu i Lesku.
Remuh to niewielka bożnica ufundowana w połowie XVI wieku, w stylu renesansowym, przez Izraela Isserlesa Auerbacha. Jest ona niezwykle ważnym miejscem dla wielu Żydów z całego świata, którzy przybywają tu modlić się nad grobem rabina Mojżesza, syna Izraela.
Synagoga była kilkakrotnie przebudowywana, ale zachowała tę samą formę architektoniczną i styl mauretańsko-neorenesansowy. Kilka razy w roku odbywają się tu uroczyste ceremonie religijne, a uczestniczą w nich Żydzi z całego świata.
Wracamy szlakiem żółtym i nim wchodzimy na szczyt Klimczoka (1117 m n.p.m.) zwanego też Goryczną Skałką. Tym razem paskudny tu widok, to znaczy w ogóle go nie ma. Wszystko osnute mgłą, w której sterczy wieża przekaźnikowa. W kilka chwil docieramy do schroniska.

