Halina Puławska Artykułów: 456

Avatar photo

Lubię wracać do domu z podróży.
Lubię podróż planować, a gdy przychodzi do wyjazdu zastanawiam się, co mnie tak goni po świecie.
Lubię bose spacery plażą. Lubię szum fal morskich i kolory morza.
Lubię wracać do znanych mi miejsc, które lubię…
Lubię  jeździć koleją i prowadzić samochód.
Lubię góry – oglądać, nie lubię wdrapywać się na nie.
Lubię patrzeć z góry… na widnokrąg bez kresu.
Lubię gwar ulicy i ciszę pól i ogrodów, lubię klimat kafejek i atmosferę muzeów.
Lubię samotne podróże, robię co chcę, zawracam w pół drogi lub dążę do celu do utraty tchu – podróż to wolność.

Nie cierpię się pakować, zwykle jednego jest za dużo, drugiego za mało, i zawsze zbyt ciężko.
Szczerze nienawidzę kataru i komarów.

Co jeszcze chciałabym zobaczyć? Kubę i Amerykę Łacińską. Póki co obrabiam mój ogródek i szykuję się do zimowego snu – nie jeżdżę na nartach.

Artykuły:

Dzisiejszy gmach zamku powstał w połowie XIX w. jako rezydencja Wielkiego Księcia Meklemburgii-Schwerina. Ale nie jest to, w tym miejscu, pierwszy zamek panujących. W XIX-wieczny budynek wkomponowane zostały XVI- i XVII-wieczne budowle i ich fragmenty: bastiony, renesansowe portale?

Michał Anioł przedstawiając Dawida wybrał moment tuż przed konfrontacją z uzbrojonym filistyńskim olbrzymem, Goliatem. Jest skoncentrowany, trzyma w dłoni kamień, wyczekuje na odpowiedni moment, by wystrzelić kamień z procy wprost w czoło Goliata.

Patrzę na wchodzących do Centrum. Są w różnym wieku... Jedni pamiętają, dla innych to historia. Ciekawe, jak ją odbierają w zaproponowanej przez Centrum konwencji?

Nie wierzcie w obiegową, niesprawdzoną na własnej skórze – a raczej nosie – opinię, że woda ma nieprzyjemną woń. Nie ma. Nie wierzcie, że gondolierzy śpiewają wyłącznie neapolitańską pieśń "O sole mio" ...

Rybacy na Zalewie. Taki obrazek przypomina o przeszłości miasteczka Nowe Warpno, które „stało rybą” od zawsze. Nie przypadkiem w jego herbie jest ryba w szponach gryfa, który mówi nam z kolei, że było Nowe Warpno miastem pomorskim książęcym...

Pojawił się niedawno w Rzymie nowy punkt widokowy. To taras z kwadrygami na rzymskim monumencie Wiktora Emanuela II – Vittoriano, zwanym również Ołtarzem Ojczyzny, ze względu na znajdujący się tam Grób Nieznanego Żołnierza.

Jest w Centrum również sklep, w którym zakupić można, wykonane współcześnie „cudeńka” z porcelany wg wzorów również sprzed 300 lat. Jest też podana w pigułce wędrówka przez proces powstawania owych porcelanowych cudów…

Z jednej strony – oddzielone od ulicznego gwaru jest jak cicha przystań, z drugiej – widać, że ma swoich mieszkańców; schnie na sznurach pranie, w terakotowych donicach wszędzie stoją kwiaty, pracuje zakład grawerski, parkują rowery i skuterki.

Niecodziennym przykładem przepychu nakrycia jest (nieistniejąca już) zastawa hrabiego Heinricha Brühla. Oto w jej inwentarzu wymienia się: 4 kościoły, 2 świątynie, 3 wieże, 51 domów, 13 chałup, 5 stodół... Cóż to musiał być za stół!

Dwudziestu artystów z dziesięciu krajów świata pokryło fasady jedenastu budynków autentycznymi dziełami sztuki. Nie ma w nich „zadanego” tematu. Są futurystyczne, abstrakcyjne i klasyczne. Wszystkie przekazują duchowe wartości. Wartości uniwersalne.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!