Halina Puławska Artykułów: 453
Lubię wracać do domu z podróży.
Lubię podróż planować, a gdy przychodzi do wyjazdu zastanawiam się, co mnie tak goni po świecie.
Lubię bose spacery plażą. Lubię szum fal morskich i kolory morza.
Lubię wracać do znanych mi miejsc, które lubię…
Lubię jeździć koleją i prowadzić samochód.
Lubię góry – oglądać, nie lubię wdrapywać się na nie.
Lubię patrzeć z góry… na widnokrąg bez kresu.
Lubię gwar ulicy i ciszę pól i ogrodów, lubię klimat kafejek i atmosferę muzeów.
Lubię samotne podróże, robię co chcę, zawracam w pół drogi lub dążę do celu do utraty tchu – podróż to wolność.
Nie cierpię się pakować, zwykle jednego jest za dużo, drugiego za mało, i zawsze zbyt ciężko.
Szczerze nienawidzę kataru i komarów.
Co jeszcze chciałabym zobaczyć? Kubę i Amerykę Łacińską. Póki co obrabiam mój ogródek i szykuję się do zimowego snu – nie jeżdżę na nartach.
Już król Fryderyk Wilhelm I zwany „królem – sierżantem” miał tutaj swoje ogrody i szklarnie, to jednak dzieło stworzenia Sanssouci zaczęło się w 1744 roku, gdy na południowym stoku wzniesienia Bornstedt urządzone zostały ogrody tarasowe.
Most jest miejscem znanym z kilku najbardziej pamiętnych wymian więźniów – szczególnie wartościowych asów wywiadów, między USA a ZSRR, między KGB a CIA. Nadawał się do tego, położony na uboczu, z jednym dojazdem.
Posiedzenia Wielkiej Trójki odbywały się przy okrągłym stole w głównej sali na parterze. Wchodzących w progi pałacu witała (i wita) Czerwona Gwiazda z kwiatów na dziedzińcu wjazdowym. Rosjanie byli gospodarzami konferencji.
Fürstenzug jest ikonograficznym przekazem historycznym. Przedstawia galerię portretów 35. przedstawicieli dynastii Wettinów – margrabiów, elektorów, książąt i królów od 1127 r. do 1904 r.
Wnętrze kościoła jest bardzo interesujące, zachował – mimo wielu braków – elementy lokalnej sztuki i rzemiosła. Spójrzcie na ławki, wymagają renowacji, wnoszą do wnętrza klimat przeszłości.
Pomnik Króla Fryderyka uznawany jest za jeden z najpiękniejszych, chociaż niektórzy komentują, że koszt jego powstania przewyższył nakłady na wybudowanie czterech pałaców Amalienborgu. Dlaczego?
Miłość do koni objawia się obecnością wielu konnych pomników duńskich monarchów. Pójdźmy ich szlakiem; są jednocześnie pretekstem do poznania miejsc, w których stoją – miejsc nieprzypadkowych.
Nyboder jest na pewno wyjątkową dzielnicą Kopenhagi, z jej niezwykłymi domami zwykłych ludzi. Zazwyczaj takie domy nie trwają przez wieki. Stoją przy siatce uliczek noszących wesołe nazwy.
Kościół pod wezwaniem św. Jerzego pojawił się już w 1234 r., a obecna budowla pochodzi z drugiej połowy XV w., ze zmianami – co naturalne - wprowadzanymi przez wieki.
Po nalocie Frauenkirche stała nietknięta wśród ruin i szalejącego pożaru. Po dwóch dniach, gdy drewniane wyposażenie kościoła stanęło w ogniu, a wysoka temperatura osłabiła kamienne filary, kopuła się zawaliła...

