Halina Puławska Artykułów: 453
Lubię wracać do domu z podróży.
Lubię podróż planować, a gdy przychodzi do wyjazdu zastanawiam się, co mnie tak goni po świecie.
Lubię bose spacery plażą. Lubię szum fal morskich i kolory morza.
Lubię wracać do znanych mi miejsc, które lubię…
Lubię jeździć koleją i prowadzić samochód.
Lubię góry – oglądać, nie lubię wdrapywać się na nie.
Lubię patrzeć z góry… na widnokrąg bez kresu.
Lubię gwar ulicy i ciszę pól i ogrodów, lubię klimat kafejek i atmosferę muzeów.
Lubię samotne podróże, robię co chcę, zawracam w pół drogi lub dążę do celu do utraty tchu – podróż to wolność.
Nie cierpię się pakować, zwykle jednego jest za dużo, drugiego za mało, i zawsze zbyt ciężko.
Szczerze nienawidzę kataru i komarów.
Co jeszcze chciałabym zobaczyć? Kubę i Amerykę Łacińską. Póki co obrabiam mój ogródek i szykuję się do zimowego snu – nie jeżdżę na nartach.
W galerii „Miasteczko; 1648-1772”, akcent położony jest na centrum gminy żydowskiej czyli plac synagonalny (szulhof), miejsce tworzenia się charakterystycznej kultury żydowskiej dla miasteczek Rzeczypospolitej w XVIII w...
Czego się oczekuje wstępując w progi Muzeum Historii Żydów Polskich Polin? Polacy spotkają się tu z historią Polski, która nie jest historią tylko ich narodu, Żydzi odkryją historię największej niegdyś społeczności żydowskiej, centrum żydowskiego świata.
Misteria odgrywane były przez mieszkańców Bań, przez swoistą „grupę teatralną” z pokoleniową tradycją. Przedstawienie zorganizowane w 1498 r. przeszło do historii jako misteria „krwawe” i ostatnie.
Gmach Filharmonii stanął w miejscu, w którym od 1884 r. funkcjonował dom koncertowy (Konzerthaus). Uszkodzony w czasie wojny, został ostatecznie rozebrany w 1962 r. Nie odbudowano go dla powołanej w 1948 r. szczecińskiej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza
Ten właśnie kościół jest wyjątkowy, jest jednym z architektonicznych symboli Szczecina, a jego unikatowość tkwi zarówno w formie jak i w użytym materiale budowlanym. Jest budowlą awangardową, modernistyczną w dobrym stylu.
Pomiędzy trzema wioskami, na wysokich wzgórzach morenowych, których zbocza stromo opadają ku Odrze, położony jest park krajobrazowo-naturalistyczny o nazwie Dolina Miłości.
Miałam przyjemność dyskretnie, zza kolumny, obserwować małżeńskie śluby w kościele pw. świętych Nereusza i Achillesa, do którego podchodziłam kilkakrotnie i zastawałam ciągle zamknięte drzwi. Przyjechała panna młoda i drzwi kościoła stanęły otworem?
Z mostu doskonale widać jeden z piękniejszych zabytków Rzymu, utrzymaną w stylu asyryjsko-babilońskim Wielką Synagogę, zwieńczoną ogromnym kwadratowym hełmem w kształcie baldachimu.
Dzielnica została w istocie odizolowana, otoczona, dzielącym ulice i place murem z dwiema bramami, otwieranymi o świcie i zamykanymi po zmierzchu. Czternaście zakazów i nakazów regulowało byt jej mieszkańców...
Gdy w 1848 r. zostały uroczyście otwarte jego podwoje, było pierwszym duńskim muzeum sztuki. Poświęcone od początku do końca jednemu artyście – „Wielkiemu Bertelowi” – wybudowane zostało specjalnie na ekspozycję jego dorobku i zbiorów.

