Anna Ochremiak Artykułów: 623 ; Komentarzy: 208
Był taki rok, że miałam tylko dwa tygodnie urlopu. Spędziłam je w połowie w Paryżu, w połowie w Bieszczadach. I gdyby dana mi była tylko połowa tego czasu, wybrałabym Bieszczady. Bo tak.
Trochę świata już widziałam, ale ciągle poza zasięgiem pozostają dwa miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć: Ziemia Ognista i Spitsbergen. Może się jeszcze uda. Póki co z miasta uciekam do małej wsi w Beskidzie Niskim, do której elektryczność dotarła dopiero w 1974 roku, a na asfalt dała (niestety) dopiero Unia. Siadam sobie na przyzbie i patrzę, jak słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. I tak jest dobrze.
Jestem redaktorem tego oto Otwartego Przewodnika Krajoznawczego. Zapraszam wszystkich do czytania… i do pisania.
Kolejka pokonuje 210 metrów różnicy poziomów i ma 900 metrów; tyleż samo poprowadzona pod nią na wprost czarna trasa z homologacją FIS na slalom. Dwukrotnie już odbywały się tu zawody Pucharu Kontynentalnego kobiet.
Dziś zobaczymy tu jedną z piękniejszych starówek na Słowacji. Wrzecionowaty, charakterystyczny dla Spisza rynek nadal otaczają renesansowe, stojące na gotyckich podwalinach dwukondygnacyjne kamienice.
Gdyby tak stanąć na Siodełku pod Łomnicą, gdyby tak puścić się w dół, jednym zjazdem można by pokonać 1200 m różnicy poziomów i około sześć kilometrów. To już poważna sprawa.
Solisko ma ciekawszy profil, Furkotka jest bardziej monotonna, ale widokowa. Rozciąga się z niej panorama na południowe skłony Tatry z Krywaniem oraz na kotlinę Liptowską i zamykające ją od południa Niżne Tatry.
Błyskawiczne zwroty akcji, męskie bójki i przepychanki. I choć czasem nie wiadomo gdzie jest krążek, ani właściwie o co chodzi, to widowisko jest niezwykłe. Kibice też. Przychodzą tu całymi rodzinami. Bo hokej to słowacki narodowy sport.
Największy, najnowocześniejszy i najpopularniejszy (także wśród rodaków) ośrodek narciarski w tym kraju Słowacy chętnie porównują do alpejskich stacji. Trochę może na wyrost? Ale tylko trochę.
Pierwsza przeprawa powstał tu w 1542 r. i prowadziła na wyspę Knipawę. Legenda mówi, że nazwę swą przeprawa zawdzięcza łapówce w postaci beczki miodu, jaką miejska rada Knipawy zapłaciła za pozwolenie na budowę....
Poniemiecki kurort nad Bałtykiem, kiedyś Rauschen, zachował wiele ze swojego dawnego charakteru, a na każdym kroku widać dbałość o estetykę, ład i porządek, tak jakby – na przekór historii – przetrwały na tym skrawku ziemi.
Złoża bursztynu znajdujące się w okolicach Jantranego są największe na świecie. Z dwu odkrywkowych kopalni pochodzi 90 proc. wydobycia tego surowca. A okoliczna ludność kopie bursztyn na własną rękę.
Ścieżka dydaktyczna o długości niespełna kilometra, prowadzi nas w las, do wygrodzonego w nim fragmentu terenu. To właśnie Tańczący Las (Танцующий лес) – miejsce, gdzie większość drzew jest powykręcana w przedziwny sposób.

