Anna Ochremiak Artykułów: 626 ; Komentarzy: 212
Był taki rok, że miałam tylko dwa tygodnie urlopu. Spędziłam je w połowie w Paryżu, w połowie w Bieszczadach. I gdyby dana mi była tylko połowa tego czasu, wybrałabym Bieszczady. Bo tak.
Trochę świata już widziałam, ale ciągle poza zasięgiem pozostają dwa miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć: Ziemia Ognista i Spitsbergen. Może się jeszcze uda. Póki co z miasta uciekam do małej wsi w Beskidzie Niskim, do której elektryczność dotarła dopiero w 1974 roku, a na asfalt dała (niestety) dopiero Unia. Siadam sobie na przyzbie i patrzę, jak słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. I tak jest dobrze.
Jestem redaktorem tego oto Otwartego Przewodnika Krajoznawczego. Zapraszam wszystkich do czytania… i do pisania.
Ci, którzy zameldowali się w pierwszej setce, z dumą podają swoje numery. Bo też Borne Sulinowo wraz z okolicą przyłączono do Polski w 1992 roku, kiedy opuścili bazę ostatni, już nie radzieccy, a rosyjscy żołnierze.
W 1972 roku, w warszawskim kinie „Ochota” pokazywano krótki film o kilińszczakach. Była tam migawka z mszy polowej. – Ależ to mój tryptyk – rozległo się na sali. W ten sposób Jan Zamoyski dowiedział się, że jego ołtarz przetrwał wojnę.
– Czy te groby z gwiazdami to oficerskie? – zapytała dziewczyna lat około dwudziestu wskazując na nagrobki z gwiazdą Dawida. – Chyba tak... – odpowiedział młody człowiek, jej chłopak. Pamiętam, że osłupiałam...
Kamienny budynek folwarku wybudowano najpewniej w końcu XVIII wieku, a może wcześniej, w XVI w. W 1955 r. urządzono tu zakład produkujący wino. U schyłku peerelu opuszczało go nawet 60-70 tys. litrów tego napitku miesięcznie.
Kościół jest ważnym punktem na małopolskim szlaku architektury drewnianej. O niedawnym remoncie świadczą jasne deski, ale nowy szalunek kryje starą konstrukcję zrębową, bo kościół wybudowano w 1678 r.
Kolej przecinająca na tym odcinku Beskid Wyspowy jest niezwykle atrakcyjna krajobrazowo. Szczególnie podjazd właśnie pod stację Kasina Wielka, bo pociąg na odcinku 9 km pokonuje ok. 200 m różnicy poziomów.
Balladę „Pani Twardowska” znamy wszyscy. Ale kto wie, że historia w niej opowiedziana wydarzyła się w Suchej Beskidzkiej… W karczmie, która od drugiej połowy XVIII wieku stoi w tym samym miejscu i nadal pełni tę samą rolę…
Jeśli się drzwi kościoła zatrzasną, wyjścia nie ma. Jedyna nadzieja w… telefonie komórkowym. Trzeba dzwonić po pomoc. Wiem, bo zaoglądałam się w kościelne detale...
To po to, by zobaczyć chałupy z wyżką, przyjechaliśmy do Orawskiego Parku Etnograficznego z Zubrzycy Górnej. Takie budynki są charakterystyczne dla polskiej Orawy, realnie można je obejrzeć tylko tu.
Takie właśnie wyspy wystające ponad morze mgieł zobaczył Kazimierz Sosnowski, wybitny krajoznawca i autor przewodników, rankiem z polany pod szczytem Ćwilina. To właśnie wtedy nadał tym Beskidom odrębną nazwę. I tak już zostało.

