Na majówkę!
Na majówkę, na majówkę! Razem z mamą razem z tatą na wędrówkę. Tam gdzie łąka i gdzie las…. Gdzie nie było jeszcze nas…
Mamy tu dla Was 2300 wycieczkowych celów w naszym kraju. W sam raz na długi weekend.
Strzałem w dziesiątkę okazało się zbudowanie w mieście słynnego dziś w świecie Muzeum Guggenheima. Stało się ono początkiem dynamicznego rozwoju w mieście także innych placówek kulturalnych i usługowych.
Posąg nie podobał mi się, ale przecież nie musi. Podobały mi się za to ładnie odnowione pierzeje rynku, sam plac jest jednak nadmiernie wybrukowany kostką. Czytałam, że są plany przywrócenia mu zieleni. Pewnie słusznie.
Wystawa dzieł Pissarre’a w Muzeum Barberini w Poczdamie obejmuje sto prac artysty prezentujących w delikatnych barwach pejzaże wiejskie, prace na roli, martwe natury, portrety rodzinne, szkice – z wielu międzynarodowych kolekcji.
Do napisania tego artykułu skłoniła mnie pewna cerkiew pw. Wielkiego Męczennika Pantelejmona, znajdująca się około 10 km od centrum Warny. Znajduje się ona w parku, przy szosie szybkiego ruchu w pobliżu hotelu, w którym mieszkałem.
Wielkim magnesem przyciągającym tu co pięć lat gości ze świata jest Documenta, jedna z najważniejszych obecnie na świecie wystaw sztuki współczesnej. Jej wpływ na miasto jest stały, gdyż wielu artystów pozostawia swoje prace na stałe.
Alba Iulia udekorowana jest pomnikami ludzi, dawnych mieszkańców Alby, kwiaciarek, strażników, dzieci, sprzedawców…. Spacer między nimi wywołuje uśmiech. W tym mieście można się zakochać...
Miasto leży na obu brzegach Fuldy, ale to, co warte jest tu zobaczenia, znajduje się na zachodnim jej brzegu. Pozostało tego jednak niewiele. Kassel z historią od 913 roku, straciło bowiem w jedną noc w 1943 r. całe centrum w rezultacie alianckiego nalotu.
Na naszym pokazie popisywało się pięć delfinów butlonosych przez ok. 45 min. Każdy miał imię, a opisano je na stronie delfinarium w Warnie. Przed pokazem pływały sobie patrząc ciekawie na publiczność.
Coolcation, modny ostatnio termin oznaczający wakacyjną ucieczkę od upałów, na szwedzkiej riwierze ma jeszcze inne znaczenie. Nie ma tu, charakterystycznych dla polskich plaż parawanów, głośnej muzyki, namiotów z piwem i całego tego męczącego anturażu.
Tylko nieliczni natomiast wiedzą, że obszar ten jest największym sadem w Europie i że znajduje się tam turystyczny Szlak Jabłkowy. Przebiega on przez warecko-grójeckie zagłębie sadownicze odległe od Warszawy o niespełna 40 km.

