Wyszukiwna fraza: Alpy

Podróż słynną koleją Jungfraubahn na Jungfraujoch – przełęcz Dziewicy w szwajcarskich Alpach – zaczynamy na dworcu Interlaken Ost, aby po 20 minutach jazdy zwykłym pociągiem dotrzeć do Lauterbrunnen. Tu przesiadamy się na pierwszy etap kolejowej górskiej wspinaczki.

Górny odcinek kolejki jest najwyższą konstrukcją tego typu na świecie, zaś system ewakuacji pasażerów, jest „ewakuacją bez ewakuacji”, a więc bez konieczności opuszczania kolejki, zjazdów na linie czy pomocy śmigłowców.

Pokrytą wiecznym śniegiem Dziewicę – po niemiecku Jungfrau, 4 158 m n.p.m. – widzę zewsząd. Z pokoju hotelowego w Interlaken, placów i ulic tego alpejskiego kurortu. To cel mojej dzisiejszej podróży.

Altipiano delle Pale di San Martino wznosi się na wysokości 2600 m n.p.m. Jest to wysokogórskie plateau o niespotykanym gdzie indziej urozmaiceniu terenu i ogromnej powierzchni. Krajobraz jest dziki i czasem ponury...

Ostatnie kroki i przypinamy się bezpiecznie do stalowej konstrukcji. O godz. 10:53, po 5 godz. 31 min. od wyjścia z dolnego schroniska, piątka zdobywców staje na najwyższym szczycie Austrii.

Błądzimy, moim zdaniem odbiliśmy trochę za bardzo na prawo w stosunku do Grossglocknera i w zasadzie nie wiadomo, co to jest to „wielkie, białe” na co się wspinamy. Wycofujemy się. Góra poczeka!

Docieramy na miejsce noclegu – schronisko Studlhutte położone na 2803 m n.p.m. Sezon turystyczny w Austrii na tej wysokości zaczyna się dopiero od lipca. Na szczęście w otwarty jest mały, 14-osobowy schron, tzw. winterraum.

Dosłowne tłumaczenie nazwy oznacza wielki dzwon choć szczyt swoim charakterystycznym kształtem bardziej przypomina piramidę. Składają się na niego dwa wierzchołki: właściwy Grossglockner oraz niższy Kleinglockner.

Dziś przy dobrych warunkach na szczyt Mont Blanc dziennie uderzają dziesiątki osób. Jest on dostępny niemal dla każdego śmiertelnika i hordy turystów ciągną na szczyt. Nie zawsze są dobrze przygotowani.

Dzwoniący budzik utwierdził mnie w przekonaniu, że nadszedł czas. Na zewnątrz gęsta mgła, niemal bezwietrznie, widoczność na kilka metrów. Śnieg sypki, miękki i trudno będzie w nim chodzić. Z żalem odkładamy decyzję o ataku.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!