Wąski pas lądu oddziela niewielkie jezioro Wierzbińskie od zajmującego ponad tysiąc hektarów jeziora Orzysz. W miejscach, gdzie brzegów nie porasta trzcina, oznaczono punkty widokowe. Z grubsza trzymamy się szlaku.
Dojedziemy tam droga prowadzącą malowniczymi serpentynami z Jesenika do Šumperka, stromo pod górę, aż dotrzemy na najwyższą przełęcz w Czechach, przez którą poprowadzono drogę dostępną dla samochodów.
W Jesionikach jest kilkanaście ośrodków narciarskich. Wyciągów jest sporo, choć znaczna część już nie pierwszej młodości. Jest ich na tyle dużo, by w ciągu tygodniowego pobytu co dzień jeździć w innym miejscu.
Panowie ratrakowi nie bardzo przywiązują się do swych obowiązków, za to są krewcy: widziałam, jak jeden ganiał swoim pojazdem narciarza zjeżdżającego ze schroniska na Šeráku „po godzinach”. Cud, że nic się nie stało.
Kiedy pobieżnie spojrzymy na mapę, nawet taką zimową, może nam się wydawać, że te dwa centra narciarskie są podobne. Ale to nieprawda. Są całkiem różne, i różni ludzie mogą w nich szukać satysfakcji na śniegu.
Miroslav to – w odróżnieniu od pozostałych ośrodków narciarskich w Jesenikach - kompleks już w nowym stylu. Zaprojektowany i wybudowany stosunkowo niedawno, z pełnym zapleczem, blisko od centrum uzdrowiskowej miejscowości.
Orczyki i talerzyki wywożą na otwarte polany już ponad granicę lasu, skąd rozciąga się niezwykła panorama całego masywu z najwyższym jego szczytem, na którym stoi potężna 180-metrowa wieża telewizyjna.
Najwięcej osób wybiera jazdę przy wyciągach powyżej Giggjoch/Hochsölden. Snowboardziści mają tu wydzielony teren do zabaw i akrobacji, na łatwych stokach ćwiczą mniej wprawni narciarze, a muzyka zachęca do odpoczynku.
Osady utworzyły białe misy, w których zbierała się ciepła woda. Przelewając się przez brzegi ułożonych tarasowo mis ozdabiała je naciekami przypominającymi stalaktyty. Biel skał i błękit wody, to były kiedyś kolory Pamukkale.
Pamiątką po długiej przeszłości geologicznej w naturalnym krajobrazie Gór Świętokrzyskich są miejsca gołe od boru – gołoborza. To rumowiska skalne złożone z ogromnych bloków, których las, czyli bór pochłonąć nie jest w stanie.
