Kościół jest dość surowy, oszczędny w wystroju. Znawcy podkreślają, że stanowią one ciekawy przykład wczesnego budownictwa protestanckiego, z zaznaczającymi się już wpływami renesansu.
Nazwa miejscowości pochodzi ponoć od dwóch, nieistniejących już stawów, między którymi powstała osada. Miały one wyglądać jak Wielkie Oczy. W 1671 król Michał Korybut Wiśniowiecki nadał Wielkim Oczom prawa miejskie.
Od innych, starszych i gotycko-surowych świątyń w mieście, ta wyróżnia się zdobną fasadą zamkniętą dwiema wieżami z cebulastymi hełmami oraz jasnym kolorowym wnętrzem. Jest ona symbolem przewagi katolików w tym mieście.
Kiedy fundator oraz pierwszy opat zastanawiali się nad nazwą klasztoru, usłyszeli chór aniołów śpiewających w górze. Przysiadły one na charakterystycznym, górującym nad klasztorem szczycie...
Budynek przystosowano do nowych funkcji i usunięto pozostałości dekoracji o charakterze religijnym: zachowany fragment Aron ha-kodesz i cztery tablice z inskrypcjami. Przekazano je do muzeum.
Tutejszy kościół jest jedynym na całym świecie, poświęconym św. Gunterowi, który był niemieckim mnichem zmarłym w roku 1045 r. w Dobrej Wodzie. To jednak nie jedyne kuriozum tego kościoła.
Osamotniony i pochylony kościół św. Piotra z Alkantary, wbrew losowi nadal stoi koło głównej drogi i niczym staruszek pochylony nad grobem swego rodzinnego miasta, w smutnej zadumie oczekuje nieznanej przyszłości.
Do Piotrkowa Trybunalskiego mam stosunek szczególny, gdyż jest to moje miasto rodzinne. Przeżyłem w nim pierwsze ponad 15 lat życia i wiele pięknych, ale również bardzo trudnych chwil.
Wjeżdżając do Będzina pierwszym, co na pewno zauważymy, będzie średniowieczna budowla wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego. Zamek, położony malowniczo na wzgórzu nad Czarną Przemszą, należy do Szlaku Orlich Gniazd.
Zaglądamy do monasteru Velika Remeta. Dojeżdża się do niego bardzo wąską i krętą drogą. Dokładna data jego powstania nie jest znana. Przypuszcza się, że założono go na przełomie XV i XVI wieku. Pod ta nazwą istniał już w 1562 roku.
