Nie tak łatwo dostać się cmentarz. Znajduje się on około 200 metrów od drogi wojewódzkiej Gorlice – Nowy Żmigród. Odcinek ten trzeba przebyć ścieżką, najlepiej pieszo. Ale naprawdę warto.
Na malutkiej powierzchni 133 m kw. jest 12 nagrobków z betonu w kształcie macew z gwiazdami Dawida. Z tyłu znajduje się półkolista tablica inskrypcyjna z napisem po niemiecku...
Cmentarz nr 60, bo taki ma numer, założono w miejscu walk z maja 1915 roku. Leży na trasie samochodowej prowadzącej z Gorlic w kierunku granicy ze Słowacją i na pieszym niebieskim szlaku z Magury Małastowskiej do Banicy.
Na szlaku liczącym 455 km, przebiegającym przez osiem powiatów, są twierdze, koszary, muzea, pola bitew i 400 cmentarzy, na których pochowano ok. 60 tys. żołnierzy różnej narodowości m.in. Austriaków, Niemców, Czechów, Słowaków, Węgrów, Rosjan, Polaków.
Zbliżamy się do rozstaja dróg i rozwidlenia szlaków. To Płajska Dolina. Prosto prowadzi droga na Sywulę, najwyższy szczyt Gorganów. W prawo wiedzie szlak na Przełęcz Legionów. Czas na odpoczynek.
Przez ponad 60 lat było to miejsce zapomniane, opuszczone, porośnięte krzakami. Tylko zainteresowanym udawało się odnaleźć pojedyncze fragmenty nagrobków. Dopiero w roku 2008 podniesiono ocalałe macewy, a z odłamków stworzono pomnik.
Na tutejszym cmentarzu pochowano w 1915 roku 12 polskich legionistów. Wszyscy wymienieni są z nazwiska. Skąd się tu wzięli? Jak zginęli?
Z rozległego placu przy drodze, z podjazdów i zjazdów serpentynami, a także z odkrytych grzbietów roztaczają się ładne panoramy na góry Rodniańskie, Marmaroskie, Suhard, Kelimeńskie i Obczyny Bukowińskie w północnej Rumunii.
Spoczywa w nim zmarły w 1961 roku sułtan, później król Maroka, który w 1954 r. doprowadził do odzyskania przez ten kraj niepodległości. Zbudował je jego syn i też spoczywa w rodzinnym grobowcu.
Chellah (Szalla) znajduje się tuż za południowymi murami najstarszej części marokańskiej stolicy – Rabatu. Zajmuje ona wzgórze i jego zbocza nad doliną wpadającej w pobliżu do Atlantyku rzeki Bu Rakrak.
