Milion eksponatów z ponad pięciu tysiącleci. Pochodzą one z ogromnego terytorium dawnego imperium otomańskiego obejmującego obszary od Bliskiego i Środkowego Wschodu, po Egipt i Bałkany.
Losy polskich emigrantów na przestrzeni wieków przedstawia wystawa muzealna. To placówka multimedialna, więc zwiedzanie nie nuży. Na razie zgromadzono ponad cztery tysiące eksponatów, z czego więcej niż połowę stanowią dary.
Świat Techniki odwiedza około 5 mln turystów rocznie. Jest tu również największe niekomercyjne kino 3D w Czechach z filmami przyrodniczymi i popularno-technicznymi, a także Teatr Wiedzy.
Kto wędruje śladami Marcina Lutra, musi odwiedzić zamek Wartburg w Turyngii. To tutaj właśnie, Luter przez dziesięć miesięcy tłumaczył Biblię na język niemiecki. Zresztą, zamek jest wart odwiedzin nie tylko ze względu na Lutra.
Ceglasty budynek w centrum stolicy Turyngii (kilkadziesiąt metrów od Placu Katedralnego) był więzieniem od 1779 roku. Po II wojnie światowej stał się więzieniem STASI.
Fascynujące, ile wersji popularnej „mydelniczki” (dla młodszych dużo czytelników – trabant był w większości wykonany z plastiku) wymyślili inżynierowie. Możemy więc zobaczyć ponad 7-metrowej długości samochód strażacki z drabiną i trabanta-lawetę...
?Domki loretańskie? wzniesione w XVII wieku są również m.in. w Brnie i Mikulovie, ale chyba najpiękniejszy ten kompleks w Pradze na Hradczanach. Niedawno przeszedł on kapitalny remont dobiegający właśnie końca.
Mała miejscowość Rhoen była punktem granicznym – Alpha Point, przez cztery dekady. Obecnie znajduje się tutaj ekspozycja pokazująca, jak wyglądała kiedyś granica.
Cztery dziedzińce, na których stoją różnorodne budowle. Ale nie ma wśród nich żadnego wielkiego gmachu pałacu. Lecz tylko większe lub mniejsze, i poza wieżami, najwyżej dwupiętrowe pawilony.
Goście przychodzą tutaj, by obejrzeć zajmującą siedem sal na pierwszym i drugim piętrze wystawę, która ukazuje historię Solidarności a także ruchów opozycyjnych w innych krajach „demoludu”.
