Skansen o nazwie Zagroda Wsi Pszczyńskiej jest jedną z atrakcji zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego. Jest obiektem usytuowanym na szlaku architektury drewnianej województwa śląskiego.
Wydany przez króla dokument lokalizacyjny norymberskiego rynku (Markturkunde) pociągnął za sobą w 1349 r. chyba nieoczekiwane konsekwencje: pogrom Żydów, w którym zginęły 562 osoby wyznania mojżeszowego i zburzenie synagogi.
Miasto może nie zachwyca jak inne miasta sardyńskie, ale starówka jest ładna. Spacer średniowiecznymi krętymi uliczkami to przyjemność. Przy każdej z nich znajdziemy restauracje, kawiarnie, sklepiki.
Ponieważ to Pszczyna była tym miastem, w którym wydano pierwszą na Śląsku gazetę polską, powstało tu Muzeum Prasy Śląskiej im. Wojciecha Korfantego.
Po wejściu do kościoła odniosłem wrażenie, że oto znajduję się w sali koncertowej, a to za sprawą dwupoziomowych drewnianych empor, które swoim wyglądem przypominają balkony w operze.
Po znacznych zniszczeniach podczas II wojny światowej, chociaż ocalało sporo fragmentów i detali architektonicznych, kościół został odbudowany i szczyci się wieloma cennymi skarbami sztuki sakralnej.
Od 1997 roku właścicielami terenu są spadkobiercy ostatnich właścicieli. Przywracają świetność tego miejsca. Powstał hotel a w nim umieszczono portrety przodków, na ścianach stare fotografie.
Duńczycy, z nutą może rozbawienia, z przymrużeniem oka, mówią przekornie, że człowiek z Tollund śpi, ale spod przymkniętych powiek obserwuje nas...
Zamek w Pszczynie należy do tych nielicznych muzeów wnętrz w naszej części Europy, które zachowały historyczne, bogate wyposażenie. To obecnie jedna z większych atrakcji turystycznych Śląska.
Giuseppe Garibaldi na wyspie przeżył 27 lat. Mieszkał tu ze swoją wieloletnią gospodynią i kochanką, ich wspólnymi dziećmi i czwórką dzieci z pierwszego małżeństwa.
