Małgorzata Raczkowska Artykułów: 357
Podróżuję od kiedy pamiętam. Najpierw z rodzicami jeździłam na bliższe i dalsze wycieczki, kiedy jeszcze ani granice nie były otwarte, ani samochód nie należał do przedmiotów codziennego użytku. W czasach studenckich jeździłam w góry, lub stopem po Europie. A potem dalej i dalej. Z biegiem lat coraz bardziej cenię sobie kameralne podróżowanie. Nie musi być nawet daleko, ale fajnie gdy na końcu drogi znajdzie się jakiś ciekawy cel…
Przeogromna dziura w ziemi pociętą jest drogami, taśmociągami transportującymi węgiel do pobliskiej elektrowni. Stoją na jej dnie wielkie maszyny, które z daleka wyglądają jak zabawki w wielkiej piaskownicy.
Serwetka ma 5 metrów średnicy i składa się z ponad 8 tysięcy motywów ułożonych w 20 rzędach. Do jej powstania zużyto ponad 50 km bawełnianego kordonka w kolorze kremowym. Waży 5 kilo.
Wieża stoi tu już od 2005 roku. Wysoka jest na 29 m, z czego 9 m przypada na wielki krzyż wieńczący konstrukcję. Szeroka platforma widokowa znajduje się na wysokości 16 m. Przy lepszej pogodzie widać z niej Tatry.
Ścieżka dydaktyczna ma około 2,5 km i formę pętelki. Jej trasa jest urozmaicona – początkowo biegnie Kromnowską Drogą u podnóża Wilczej Góry, potem wspina się na wydmy Białych Gór Śladowskich. Ładnie tu.
Pas wydm kontrastuje z położonymi na południe od niego terenami bagiennymi z grądowymi wyspami. Na bagnach pierwsze wiosenne zielone trawki. Na wydmach oglądamy śpiące jeszcze snem zimowym świetliste dąbrowy...
Na południu Niemiec, zwłaszcza w Bawarii i Badenii-Wirtembergii, kultywuje się zwyczaj „chwalenia choinki", który polega na gromadnym odwiedzaniu kolejnych domów i wychwalaniu drzewek sąsiadów...
Dziś, skoro nie możemy zobaczyć tego na własne oczy, wybieramy się w wirtualną podróż od najdalszej północy po samo południe Niemiec.Będzie to na pewno inspiracją na przyszłe, lepsze czasy.
W Chorwacji święta Łucja wspiera św. Mikołaja w roznoszeniu dzieciom prezentów. Przejmuje też część obowiązków świętego Andrzeja. W dzień jej imienin panny na wydaniu urządzają sobie wróżby.
Ta niezwykła rzeźba stoi na rozstaju dróg we wsi Szalejów Dolny (dawniej Niederschwedeldorf) w Kotlinie Kłodzkiej. Jest unikatowa nie tylko w Polsce ale i w Europie. Ciekawe, że takie przedstawienie zachowało się na katolickim Dolnym Śląsku.
Praktyczna Szkoła Wiercenia Kanadyjskiego była placówką samorządową, utrzymywało ją Krajowe Towarzystwo Naftowe. Każdy uczeń dostawał od Wydziału Krajowego stypendium.

