Świat - Azja
Ostatnio dodane artykuły

Czerwoni Khmerzy w swojej zbrodniczej ideologii, miasta uważali za siedliska zła. Ich mieszkańców, zwłaszcza ludzi wykształconych, mordowali – wystarczyło zresztą nosić okulary, by być uznanym za inteligenta podlegającego eliminacji.

Nie był to najlepiej dobrany akord końcowy mojej podróży po Kambodży. Ale przecież i takie oblicze ma ten ciekawy kraj. Tak straszliwie niedawno męczony przez własnych zbrodniarzy zaczadzonych szaloną ideologią.

Pałac zbudowany został w XVI wieku, ale z tamtego okresu zachowały się tylko fundamenty i fragmenty murów. Reszta została zrekonstruowana po zniszczeniach spowodowanych przez trzęsienia ziemi. Obecnie stanowi muzeum.

Posąg odkryto w birmańskiej dżungli dopiero w 1880 roku i wkrótce rozpoczęto jego odbudowę. Posąg został jednak znacznie uszkodzony podczas wielkiego trzęsienia ziemi w 1930 roku. Niedawno przeszedł gruntowną rewaloryzację.

Mówiło się kiedyś, że jeżeli wszystkie cztery siostry wyjdą za mąż, jeden z Buddów upadnie. Nie znane są dalsze losy sióstr, ale rzeczywiście jeden z tych posągów rozpadł się, chociaż dopiero podczas trzęsienia ziemi w 1930 roku.

Pegu, założyli w roku 573 n.e. dwaj książęta Monów. Zobaczyli bowiem samicę hamsa siedzącą na grzbiecie samca na wyspie pośrodku jeziora. Uznali to za pomyślny omen, założyli nad brzegiem jeziora królewską stolicę i nazwali ją Hanthawady.

Urocze, przypominające w wielu fragmentach portugalskie i miasta, i miasteczka, chociaż także z chińskimi domieszkami, jest zabytkowe centrum Makau. Wraz z ponad 20. zabytkami i placami od 2005 r. znajduje się ono na liście UNESCO.

Faktem jest, że turystyka i hazard zarówno w kasynach gry, jak i na wyścigach konnych, samochodowych i psich, stanowi ponad 50 proc. tutejszego PKB i przynosi 70 proc. wszystkich dochodów rządu.

Nie udało się do tej pory znaleźć odpowiedzi na pytanie: jakim cudem ta skała nie zwala się w przepaść. Czyżby rzeczywiście dlatego, że gdy budowano tę stupę w XI wieku, oparto ją precyzyjnie na włosie Buddy…

Dotarcie tutaj wymaga, zwłaszcza od cudzoziemców, pewnego wysiłku. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Do wioski Kinpun dojeżdża się w otwartych pudłach ciężarówek, dalej już tylko pieszo...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!