Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Iluzjonistyczne malunki na stropie tworzą wrażenie, że kościół nie ma dachu i patrzymy prosto w niebo. Aby nadać wnętrzu historyczną atmosferę artysta namalował też? pęknięcia na ścianach.
Do jaskini wchodzi się z wnętrza pawilonu. Prowadzą w niej dwa szlaki, których punktem stycznym jest Przepaść Macocha. Pierwszy szlak, czyli sucha część jaskini, ma 810 metrów długości. Drugi szlak przepływa się łódkami.
W 1906 r. sprowadzono prochy Rakoczego i jego najbliższych towarzyszy z wygnania do Koszyc i złożono w krypcie, specjalnie w tym celu wybudowanej na końcu północnej nawy koszyckiej katedry. Sprowadzeniu szczątek i ich pochówkowi towarzyszyły patriotyczne uroczystości.
Współcześnie są tu muzealne magazyny połączone bezpośrednio z wnętrzami ekspozycyjnymi pałacu. Równocześnie Markoniówka stanowi osobną kubaturę łatwą do oddzielenia od skrzydła pałacu...
Jest to prawdopodobnie jedyne na świecie muzeum o tej tematyce. Jego założeniem było przedstawienie historii hymnu polskiego, drogi „Mazurka Dąbrowskiego” do tego tytułu, charakterystyki epoki w której powstał i w której funkcjonował jako jedna z pieśni patriotycznych.
Wieżę północną zbudowano w drugiej fazie budowy świątyni w latach 1420-40 za panowania Zygmunta Luksemburskiego. Dlatego nosi do dziś jego imię – nazywana jest Zygmuntowską (Žigmundova veža).
Piesza wędrówka wzdłuż tej trasy to minimum 5 godzin. Wjazd i zjazd z Pilatusa to odpowiednio 30 i 40 minut niesamowitej frajdy, zwłaszcza w miejscach, gdzie nachylenie dochodzi do 50 procent.
Ulice są tu bardzo wąskie i strome. Niektóre z nich to tylko długie schodki. Po obu stronach tłoczą się kamienice. Wiele z nich jest bardzo zaniedbanych. Tutaj w zakamarkach jednej z uliczek stoją ruiny domniemanego domu Kolumba.
Początki katedry Sweti Cchoweli owiewa niezwykła legenda, mająca odniesienie do całego chrześcijaństwa i wszystkich jego odłamów. Przy czym nie jest to wieść gminna, lecz opowieść przekazywana oficjalnie przez gruziński kościół...
Naukowcy są sceptyczni odnośnie tego faktu. Miasto natomiast stara się wykorzystywać związek z tym wielkim podróżnikiem. Ulice mają nazwy z nim związane, umieszczane są tablice pamiątkowe i przygotowywane foldery reklamowe.

