Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Skąd pomysł, by w Medzilaborcach założyć muzeum Warhola, na wskroś amerykańskiego artysty, który nigdy nie był w miasteczku ani nawet na Słowacji? Bo jego rusińscy rodzice pochodzili z położonej 17 km od miasteczka wioski Miková.
Pula na krańcu chorwackiej Istrii to ruchliwe rozkrzyczane portowe miasto. Niełatwo się w nim od razu odnaleźć. Najlepiej więc dokonać zwiadu terenowego od strony morza, czyli zacząć zwiedzanie od przejażdżki statkiem po zatoce.
Z lądu można się tutaj dostać tylko promem, który zawsze w całości zapełniony jest dużymi samochodami terenowymi, ponieważ po wyspie można poruszać się tylko w taki sposób. Rejs trwa bardzo krótko i po zaledwie kilkunastu minutach stawiamy pierwsze kroki na piaskowym podłożu.
Według legendy Kijów założyć miała czwórka rodzeństwa. Najstarszy Kyj (Kij), od którego miasto otrzymało nazwę, Szczek (Smok), Choriw (znaczenie tego imienia nie jest znane) i siostra Łybid' – (Łabędź). Kim byli, nie wiadomo.
W czasach dzisiejszych amfiteatr zamienia się w sezonie letnim w scenę. Organizowane tu są koncerty, przedstawienia teatralne i operowe, pokazy filmowe oraz wiele innych imprez.
Monastyr Wydubyćkyj w Kijowie z trzech stron otaczają, położone na naddniestrzańskich zboczach, tereny zielone ze starodrzewiem. Sporą ich cześć zajmuje Narodowy Ogród Botaniczny UAN. A najsławniejsza w nim jest kolekcja kilkuset (!) gatunków i odmian bzu.
Koniecznie trzeba wejść na wieżę widokową, z której roztacza się panorama na całe miasto. Widać stąd starówkę i nowoczesne osiedla. Można „zajrzeć” do portu, podziwiać amfiteatr…
W wąskich, niezwykle stromych uliczkach, nasz mikrobus na długo utyka w korkach lub posuwa się z prędkością 3-5 km na godzinę. Nawet tam, gdzie znaki drogowe pozwalają ją rozwijać nawet do 10 (słownie: dziesięciu!) kilometrów na godzinę.
Znajduję się na reprezentacyjnej ulicy Puli – Sergijevaca. Ulica jest wąska i bardzo kolorowa. Od niej odprowadzają krótkie i strome uliczki w kierunku twierdzy i klasztoru franciszkanów, a w drugą stronę – nad morze. Idę na główny plac – Forum.
Jedną z większych atrakcji turystycznych Korfu, poza plażami i widokami morza, jest pałac Achllion. Był letnią rezydencją żony Franciszka Józefa – słynnej cesarzowej Elżbiety zwanej Sissi.

