Hajda na stok!
Zima w pełni. Na stokach biało. I na tych naszych, i u sąsiadów, i na tych alpejskich. A zatem – pora na stok. Mamy tu dla Was ponad 320 różnorakich propozycji.
Królowa Maria, gdy po raz pierwszy przyjechała do Bałcziku, tak zachwyciła się tym miejscem, że postanowiła zbudować tu letnią rezydencję. Nazywaną obecnie trochę na wyrost pałacem.
Architekci muzeum wykorzystali prostotę i klasyczne zasady, które charakteryzują budowle starożytne, pełne światła i matematycznej dokładności. Poza tym, tematyka zbiorów i ich wielkość determinowały przestrzenną aranżację.
Dziś Nowe Pojezierze Lipskie składa się z 15 akwenów, cztery kolejne jeszcze są w budowie. Dopiero w 2060 r. zakończy się napełnianie ostatniego ze sztucznych jezior. Wiele lat po tym, jak zostanie zamknięta ostatnia kopalnia.
Część gór Velebit ponad Karlobagiem ogłoszono światowym rezerwatem biosfery. To uatrakcyjnia miasto, bo można połączyć urlop nad morzem z turystyką górską.
Plażę miejską uatrakcyjnia Molo Radiowej Trójki. Wybudowane w 2007 r. a gruntownie wyremontowane w 2016 r., jest drugim co do wielkości pomostem w Polsce. Ale w mieście jest jeszcze druga plaża. Mniej znana i mniej uczęszczana przez turystów, niestrzeżona. Plaża Bielnik.
Do odrestaurowanej fontanny przybyło ponad 60 diod LED, które pozwalają na jej rozświetlenie znacznie silniejszym światłem, przy jednoczesnym wykorzystaniu nieograniczonej gamy kolorów.
Monaster Aładża jest najbardziej znanym średniowiecznym skalnym klasztorem na bułgarskim wybrzeżu czarnomorskim. Mnisi – pustelnicy mieszkali w nim w XII-XIV w.
Rzeka jest dość płytka, obfituje w mielizny. Ma łagodny nurt, który niesie z prędkością ok. 2-3 km na godzinę. Wiosłując niespiesznie w ciągu godziny pokonamy ok. 4 km. Liczne zakola sprawiają, że widoki zmieniają się często.
Wszystko wykonywane jest w konsultacjach z archeologami, historykami i specjalistami z innych dziedzin. I według aktualnej wiedzy naukowej dobierane jest wyposażenie domów i innych budynków, sprzęty, ówczesne narzędzia pracy itp.
Limes – tak nazywali swoje granice rzymianie – na Renie datuje się od wojen galijskich Juliusza Cezara, który po podporządkowaniu Galii oparł granice na tej rzece w 50 r. p.n.e. Kolejni cesarze umacniali panowanie imperium.

