Hajda na stok!
Zima w pełni. Na stokach biało. I na tych naszych, i u sąsiadów, i na tych alpejskich. A zatem – pora na stok. Mamy tu dla Was ponad 320 różnorakich propozycji.
Dziś ruina wygląda dość smętnie, grozi zawaleniem. Zwiedzanie na własną odpowiedzialność – straszy czerwona tablica. Na stronie gminy napisano, że są jakieś plany wobec zamkowych pozostałości...
To, co teraz widzimy na Starym Rynku jest efektem podjętej w 1990 r. decyzji o odbudowie historycznego serca Poczdamu, które zniszczyły alianckie bomby. Potem proces zniszczenia dopełniły władze NRD rozbierając szkielety dawnych budynków.
Najdłuższy zjazd, ze szczytu do Pichl, ma 5 km długości i 1120 m różnicy poziomów. Generalnie trasy są szerokie, niezbyt trudne, urozmaicone, o zmiennym nachyleniu – bardzo przyjemne do rekreacyjnej jazdy.
Królewski Ogród Światła odbywa się co roku od 10 października do 28 lutego. To wystawa plenerowa składająca się z tysięcy diod ułożonych w rożne kształty prezentowana przy pałacu w Wilanowie.
Pozostajemy w zimowej aurze, połączenie ośrodków odbywa się trasą o wiele mówiącej nazwie: Die Schönste – najpiękniejsza. Nią dojedziemy też do rozbudowanej niedawno Funslope, położonej w pięknych okolicznościach przyrody.
Chociaż bryła ma typową dla Pomorza konstrukcję ryglową, o wyjątkowości świątyni świadczy przede wszystkim jej bogate wyposażenie, w większości oryginalne, pochodzące z przełomu XVII i XVIII w.
Ze w sumie 123 km stoków, które połączono w jeden ośrodek w 1998 r., na Hochwurzen przypada 20 km – to najmniej z czterech gór. 6 km to trasy łatwe, 14 km średniotrudne. Czarnych, trudnych odcinków nie ma tu wcale.
Fortyfikacje Wielunia wpisywały się w pas umocnień strzegących południowo-zachodniej granicy Korony ciągnących się aż do Krakowa. Początkowo dostępu do miasta strzegły dwie bramy – Kaliska i Krakowska.
Na początku XIV wieku nastąpiło zjednoczenie Polski, 20 stycznia 1320 r arcybiskup gnieźnieński Janisław koronował księcia krakowskiego i sandomierskiego Władysława Łokietka w Katedrze Wawelskiej...
Pomnik ten sfotografowałem wiosną 2019 r., gdy stał jeszcze w przestrzeni miasta. Ani mi przyszło do głowy, że zostanie zabrany. Dobrze, że nie zniszczony... Odmienianie historii poprzez burzenie pomników jest głupie...

