Do dziś przetrwały ruiny skrzydła zachodniego, szczątki wieży, zarys dziedzińca. Uporządkowane odnowione, zabezpieczone, z wygodnym dojściem i ładnym widokiem na pustacie nad Bzurą wydały mi się największą atrakcją miasta.
Ciężką krępą i przysadzistą bryłę w tym charakterystycznym stylu, który nazywany jest gotykiem mazowieckim, przyozdobiono w nowym, ledwie witającym w tej ubogiej krainie, duchu renesansu.
Zanim bowiem poszłam do kościoła, zaparkowałam przy rynku, bardzo ładnie odnowionym i uporządkowanym, tuż przed ratuszem. I na ten budynek zwróciłam w pierwszej kolejności uwagę.
Pomnik poświęcony bitwie znajduje się w miejscowości Gołymin w powiecie ciechanowskim, w pobliżu budynku urzędu gminy, tuż przy drodze krajowej nr 60. Odsłonięto go 15 sierpnia 2006 roku, na cztery miesiące przed dwusetną rocznicą bitwy.
Nie ma skrzydeł, stoi już tylko drewniany korpus, dziurawo szalowany deskami i z dziurawym gontowym dachem. Aż wstyd, że w takim stanie znajduje się jeden z najstarszych drewnianych zabytków na Mazowszu.
Prom przypłynął z Puław. Teraz powiewają na nim flagi Konstancina i Karczewa. Kursuje między betonowymi przyczółkami wojskowej przeprawy. Wojskowej – na czas wojny. Przez ostatnie lata ostrogi były zasiedlane przez rybaków po obu stronach Wisły.
Dziś 15-tysięczne miasto jest stolicą powiatu. Okolica słynie z sadownictwa, a zwłaszcza z jabłek, zapisanych w unijnych skoroszytach jako produkt regionalny. W okolicy więc dominują sady. W małomiasteczkowej zabudowie wyróżnia się kilka budynków.
Wreszcie podczas procesji w Boże Ciało zobaczyłam kołbielskie pasiaki. Pasiaste spódnice i zapaski miały panie, które niosły obrazy i sztandary. Były wśród nich także młode dziewczyny...
Sanniki są stolicą regionu sannickiego, nazywanego też sannicko-gąbińskim. Ważnym elementem kobiecego stroju w tym regionie są właśnie sannickie pasiaki, tkane z wełny na lnianej osnowie.
Do niedawna jeszcze w dawnym dworze mieścił się ośrodek zdrowia. To dawało szansę na utrzymanie obiektu. Jednak od czasu, gdy przychodnia zyskała nową siedzibę, dwór stoi pusty i niszczeje. Trzyma się jakoś eternitowy dach...
