Jeszcze trochę przez las i wychodzimy na trawiaste połoniny. Szczęśliwie pogoda dopisała, choć horyzont lekko przymglony. Nie ma ludzi, pusto, ani turysty. Towarzyszą nam tylko żółte motylki, które właśnie wyroiły się stadami.
Jedni poprzestają na oglądaniu gardzieli z brzegu, inni wchodzą do lodowatej wody i wędrują w głąb kanionu. Są ponoć tacy, którzy przechodzą cały wąwóz, pewnie zależy to od poziomu wody.
Wizyta w tej stadninie to nie tylko zwiedzanie stajni i przejażdżka bryczką. Moim zdaniem to był udany dzień. Mieliśmy coś dobrego dla ciała i ducha. Dobre jedzenie i trunki oraz świetny pokaz....
Trasa zwiedzania zapory wiedzie wewnętrznym balkonem widokowym, przez halę maszyn, generatorów, aż do galerii kontrolno-pomiarowej. Zwiedzanie trwa 1-2 godziny. Zależy ile pytań zadasz przewodnikowi. Polecam.
Stoi tu kamień-pomnik przypominający o pierwszej nizinnej wycieczce turystycznej, jaka zorganizowało powstałe rok wcześniej Polskie Towarzystwo Krajoznawcze. Miała ona miejsce 2 czerwca 1907 r.
Skalne miasta odkryli turyści około roku 1700, gdy ze Śląska zaczęli przybywać pionierzy turystyki. Podziwiali te skały znani ludzie. Królowa pruska Luiza, król polski August II Mocny, cesarz Józef II, Johann Wolfgang Goethe. I ja tam byłem dwa razy.
Zobaczymy tu skalne formy, które mają własne nazwy np. Skalne Siodło, Kurza Stopka, Labirynt, Tunel, Wielka Skała. Pomiędzy skałami prowadzą ścieżki uzupełnione drewnianym pomostami...
Piaskowcowa powierzchnia szczytu jest zwietrzała, popękana i od tego pochodzi jego nazwa. A góra wciąż pracuje. Warstwy piaskowca nadal rozsuwają się, co powoduje że takie skałki jak Małpolud w przyszłości runą w dół...
Wybudowana przez Rosjan w drugiej połowie XIX wieku, zaliczana była do najnowocześniejszych twierdz świata. Broniła się przez ponad pół roku podczas I wojny światowej i nigdy nie została zdobyta.
Z wieży widokowej jest ładna panorama na rozlewiska. W oddali płynie Biebrza, widać wieże kościoła w Goniądzu, na bliższym planie pozostałości carskiego Fortu II Twierdzy Osowiec.
