Wszyscy czekamy na świt. Gdy ten nadchodzi, rozlegają się śpiewy i modlitwy w kilku językach: japoński miesza się z francuskim, polskim; słychać szczęk migawek aparatów fotograficznych. Kilkanaście minut później w kapliczce zaczyna się msza.
Urzekające widoki i te same twarze na stoku co dnia. Leżące w dolinie Saalach Lofer pozostaje na uboczu narciarskiego świata. Przyjeżdżają tu głównie rodziny z małymi dziećmi i ci, którzy cenią spokój.
Trudno zgadnąć, że jest tu coś ciekawego: niewielka budowla z okrągłą kopułą i prostym frontonem nie przyciąga uwagi, tym bardziej, że otaczają ją gęsto drzewa. Klasyczna, na planie krzyża greckiego, kaplica ta, arcydzieło architektury, celowo jest dyskretna.
Prowadzi nas ulica Karaim? – Karaimska. Po obu jej stronach stoją kolorowe drewniane domki. Wszystkie zwrócone szczytem do drogi, wszystkie z trzema oknami w szczytowej ścianie.
Ponoć zatrudnieni przy drążeniu miast arabscy niewolnicy swą wolność opłacali złotem. To wcale nie żart! Każdy z nich dostawał dłuto z żelaza, które w środku miało rdzeń ze złota...
Rzeka dzieli miasto. Brzeg po stronie wschodniej należy do żywych, a tam, gdzie słońce zachodzi - do umarłych. Między brzegami kręcą się feluki – niewielkie łódki z ukośnie ściętym żaglem.
Puste, surowe, pozbawione wystroju wnętrze robi wrażenie. Każe raz jeszcze wrócić pamięcią do nieodległych czasów, gdy kościoły były zamknięte na klucz a sakralne budowle niszczono celowo, czy pozostawiano, by zniszczył je czas.
Rzeka, którą jeszcze niedawno widzieliśmy z bliska, wije się między urwistymi, białymi skałami, trzysta-czterysta metrów pod nami. Przydrożne zatoczki pozwalają zatrzymać się i popatrzeć na niecodzienne obrazki.
Dziś Supraśl stawia na rekreację, turystykę i kuracjuszy. Kuracjuszy, bo w 2001 roku uzyskał status uzdrowiska. Leczyć się tu będą osoby w podeszłym wieku, rekonwalescenci i dzieci cierpiące na choroby dróg oddechowych...
Rozglądamy się za jodłami: wszak to Puszcza Jodłowa. Trzeba dobrze się naszukać ciemnych sylwetek wśród kolorowych jesienią buków. Nawet na tabliczkach ścieżki dydaktycznej czytamy, że to buczyna karpacka.
