Gdy spaceruje się ulicami i zaułkami Ulm, miasta wręcz wymuskanego, wspaniale zadbanego, dopiero po pewnym czasie człowiek uświadamia sobie, że te piękne, ładnie wkomponowane w otoczenie kamieniczki, w większości wzniesiono dopiero w latach powojennych.
Czy uczeni znaleźli nowe dokumenty aby obchodzić millenium kijowskiej świątyni Mądrości Bożej, czy też podyktowane to zostało względami politycznymi… Jubileusz jest jednak faktem...
Witraże sfinansowali parafianie: witraż Matki Bożej ufundowały Marie, św. Jana – Janowie, św. Anny – Anny, a św. Józefa – Józefowie. W ołtarzu głównym jest postać św. Kazimierza Królewicza.
Turyści przyjeżdżali tu już ponad dwa tysiące lat temu! Krk była bowiem ulubionym miejscem wypoczynku dziesiątków tysięcy rzymskich legionistów, tu liżących rany po licznych wyprawach wojennych.
Dziś jeszcze Chateau de Vincennes, pomimo zniszczeń dokonanych przez hitlerowskie bomby w 1944 roku, imponuje ogromem i obronnymi murami nad z głęboką, chociaż już suchą fosą.
Zamek wznosi się na wysokiej skale przy ujściu rzeki Morawy do Dunaju. Miejsce to zwane jest Bramą Hainburską albo Bramą Devińską. Tu rzeka stanowi granicę słowacko-austriacką.
Jeszcze do XVIII w. dwa półwyspy, na których ulokowane jest miasto i jego dzielnica Podgrodzie, były wyspami. Trudno to sobie dzisiaj wyobrazić. Łączyły je z lądem stałym groble i mosty.
To cerkiew słynna a zarazem niezwykła. Zbudowano ją bowiem na wysokim wzgórzu, w stylu baroku, ale nie ukraińskiego, nazywanego niekiedy z przekąsem kozackim, lecz strzelistego.
Parafia Najświętszej Rodziny została utworzona w sierpniu 1846 roku. Wcześniej zakopiańczycy chodzili do Starego Kościoła. O utworzenie nowej parafii starali się właściciele dóbr zakopiańskich.
Canazei razem z przysiółkami Alba, Penia i Gries tworzy jedną z najbardziej znanych alpejskich miejscowości turystycznych. W krótkim czasie dojedziemy stąd na duże przełęcze, skąd jest wiele tras turystycznych oraz narciarskich.
