Płyniemy na Gozo, mniejszą siostrę Malty odległą od niej o niespełna 4 mile morskie. Nazywana jest ona Wyspą Kalipso, bo to podobno na niej ta legendarna piękna nimfa miała w jednej z grot więzić przez siedem lat Odyseusza wracającego z wojny trojańskiej.
Codziennie z portu w Georgetown, na wyspie Pulau Penang w Malezji, odpływa kilka promów którymi można dostać się na sąsiednie, mniejsze wysepki, wśród nich jest Pulau Langkawi. Rejs trwa prawie trzy godziny, ale za sprawą pięknych widoków czas mija szybko.
Mimo że Pulau Penang ma powierzchnię 1048 km kw., spokojnie może otrzymać miano Azji w pigułce. Jest to jeden z najbardziej zaludnionych i zróżnicowanych etnicznie i kulturowo obszarów w całym kraju. Miksują się tu m.in. wpływy malajskie, indonezyjskie, chińskie, indyjskie.
W całym miasteczku próżno szukać eleganckich i drogich hoteli, na przyjezdnych czekają tanie hostele, kameralne guest housy czy drewniane bungalowy pokryte liśćmi bananowca, ustawione wprost na nad wodą.
Gold Coast to szóste co do wielkości miasto Australii, znajdujące się w stanie Qeensland. To jedno z najczystszych, najbogatszych i najczęściej odwiedzanych, nie tylko przez turystów ale też samych Australijczyków, miejsc na całym kontynencie.
Południowe i południowo-wschodnie tereny Istrii są bardzo piękne. Linia brzegowa jest fantastycznie postrzępiona. Wąskie i długie półwyspy wdzierają się w morze. Duże i małe zatoki wdzierają się w ląd. Wyspy sterczące z morza i ładne plaże przykuwają wzrok.
W Banjole są trzy kempingi, a przy nich zagospodarowane plaże. Znajdziemy też plażę niezagospodarowaną, ale dobrą. Przy każdej jest teren leśny i można osłonić się przed słońcem.
Karaibskie plaże, lazurowa woda i drinki z parasolką. Aruba to miejsce gdzie absolutnie nie wolno przywozić ze sobą zmartwień i stresów. To doskonale miejsce do… nic nie robienia. Jedna z wysp Małych Atylii na Morzu Karaibskim.
Ulubionym miejscem wypoczynku i twórczości artystów stała się Nida. To właśnie na obrazach po raz pierwszy zobaczyłem wydmy oraz niezwykłe sosny rosnące nad zatoką i morzem.
Jadę do Nha Trang, dawnej wioski rybackiej, obecnie prężnie rozwijającego się, ulubionego wakacyjnego kurortu Wietnamczyków. Nareszcie, po prawie miesiącu podróżowania po lądzie, zobaczę plażę i morze.
