Wybieramy się na wzgórza, gdzie bardzo szybko urywa się asfalt i zastępuje go bity, piaszczysty trakt. – Tędy szły legiony rzymskie i wojska ich adwersarza. Simona hamuje przed jedną z serii tablic, które stanowią lokalną atrakcję turystyczną – Szlak Hannibala.
Latem można tu oglądać, podobno jedne z najpiękniejszych w Szwajcarii, wrzosowiska. Teraz, jak okiem sięgnąć, białe połacie śniegu na łagodnych zboczach. I piękne lasy świerkowe.
Karawana dzieli się na grupy, a każda z nich idzie inną ścieżką. Jak to cudownie wygląda. Malutkie cienie odbijające się w ostatnich promieniach słońca. To jakby nasze „duchy” snuły się po wydmach...
Płynie tu rzeka Todra, która nigdy nie wysycha. Tą drogą wchodzę w samo serce wąwozu, w jego główną gardziel. Kanion ma kilkaset metrów długości. Ściany otaczające go wznoszą się ponad 300 metrów nad wodą.
Od XII wieku intensywnie kolonizowano tez przynależne do zamku dobra – określano je mianem „państwa makowickiego”. Najpierw sprowadzano osadników z Małopolski i Węgier, potem sięgnięto dalej, po Wołochów, Rusinów...
By uatrakcyjnić pobyt w Smokowcu i zimową wycieczkę na Hrebienok od kilku lat powstaje tu szczególna atrakcja: Lodowa Katedra. To aranżacja lodowych rzeźb pod specjalnym, izolującym od zewnętrznego świata namiotem.
Nowe życie zamek zyskał wraz z rozwojem masowej turystyki. W latach 1901-03 odbudowano okrągłą wieżę. Dobudowano ganek, schody, przykryto ją dachem i urządzono na niej punkt widokowy.
Biała Góra w pełni zasługuje na swoja nazwę. Złoże piasków kwarcowych eksploatowanych w tej kopalni uchodzi za największe w Europie. Stanowią jednocześnie około 80 proc. krajowych zasobów piasków szklarskich.
Dochodzę do Bereśnika (843 m n.p.m.). Niewiele się tu zmieniło od mojej ostatniej wizyty opisanej w artykule Jakie znaki takie szlaki. Znaki nadal połamane, podrapane, drzewa pokaleczone? No bo to Beskid Sądecki...
Budynek schroniska stoi na skarpie nad Dunajcem, na wysokości 520 m n.p.m. Poniżej sprowadzi Droga Pienińska. Obiekt zbudowano w 1932 roku jako prywatny pensjonat. Później wydzierżawiło go Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze.
