Cmentarz znajduje się przy ul. Żołnierskiej 24. Stoją na nim trzy pomniki: niemiecki, rosyjski i polski. Jest też i mauzoleum. Wokół pomników znajdują się mogiły zmarłych tych narodowości...
Podróżując trasą przez kolejne miejsca w parku, w sposób aktywny poznajemy zwyczaje, zabawy i tradycje okresów historycznych Pomorza.
Najlepiej wybrać się do rezerwatu właśnie wiosną. Warto pospacerować i przez cały dzień, ale na najciekawsze ornitologiczne obserwacje można liczyć wczesnym rankiem albo tuż przed zmierzchem.
Jest tu około 500 grobów a cmentarz otoczony jest kamiennym murem. Wiele nagrobków to dzieła sztuki z motywami podhalańskimi wykonane w drewnie, metalu, na szkle. Bramę zaprojektował sam Stanisław Witkiewicz.
Ignacy Jan Paderewski za młodu znaczną część życia spędzał za granicą, ale około czterdziestki postanowił stworzyć sobie w kraju przystań. Kupił więc majątek we wsi Kąśna Dolna, w pobliżu podtarnowskich Ciężkowic.
Przystań Sromowce-Kąty od Szczawnicy w linii prostej dzieli 6,7 km ale dzięki 9 zakolom trasa ta się wydłuża do kilkunastu kilometrów. Trasa może mieć 12 lub 23 km. Różnica poziomów wynosi 35 m. Tratw jest ponad 200 a flisaków ponad 500.
Wzdłuż trasy ustawiono ekspozycje prezentujące pracę górników, koni a nawet dzieci, a efekty audiowizualne – wystrzały i dymy – dodają wiarygodności przestrzeni górniczej.
Pietę przeniesiono do kapliczki i „słynąca łaskami” figurka stała się już w XVII w. celem pielgrzymek. Zwłaszcza, gdy spod kapliczki wypłynęło źródło wody. Mimo sporu między dworem i plebanią Pieta znalazła się w kościele w Limanowej.
Inscenizację można oglądać przez cały rok, ale dopiero gdy zbierze się 15-osobowa grupa. Przedstawienia mają miejsce w sali teatralnej pod ołtarzem polowym. Wstęp wolny, jest jednak koszyczek na ofiary. Przedstawienie trwa ok. 50 min.
Na pierwszy rzut oka zdumiewa siermiężnym wyglądem, przypominając raczej obiekt obronny. Z tej skromności i prostoty wyłania się jednak jej niepowtarzalny monumentalizm.
