Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Zainteresowania

W okresie międzywojennym zamek kupił Leon Kozłowski i był jego gospodarzem przez pięćdziesiąt lat. Po II wojnie komuniście nie zabrali jego własności i prawdopodobnie był jedynym prywatnym właścicielem zamku w całym sowieckim bloku.

Niewielkie miasteczko Bečov to dawne podgrodzie. Tradycyjnie z rynkiem, ratuszem, farą oraz przeważnie jednopiętrowymi domami o kamiennych podstawach. A głównie zamek i relikwiarz św. Maura, przyciągają turystów.

Po rumuńskiej rewolucji z 1989 roku, zakłady przemysłowe pozamykano. Bezrobocie stało się dotkliwe i dopiero teraz powoli jest redukowane dzięki stopniowemu rozwojowi turystyki.

Klasztor i gotycki kościół franciszkanów p.w. Najświętszej Maryi Panny jest niemal rówieśnikiem fary. Frontem stoi do ulicy, ale na co dzień wchodzi się do niego bocznym wejściem, od strony dziedzińca, przez metalową bramę od ulicy.

W reprezentacyjnej, parterowej części dworku znajduje się wystawa główna nosząca nazwę „Jan Kochanowski – duch miejsca i klimat epoki”. Na holu, z gobelinu Krystyny Czarnockiej, symbolicznie wita przybywających poeta wraz z stojącą u jego boku córką Urszulką...

Znajdujące się w Seehotel falsyfikaty nie zostały zarekwirowane złodziejom, ani odebrane fałszerzom obrazów. Wręcz przeciwnie, wszystkie one powstały całkiem legalnie i w majestacie prawa wiszą w salach niewielkiego hotelu.

Najpopularniejszą wieżą widokową jest Diana oraz punkty widokowe koło skałki Jeleni Skok. Zarówno ze względu na wspaniałe widoki „z lotu ptaka” na uzdrowisko, miasto i okolicę, jak i fakt, że wjechać na nią można kolejką szynową.

Tu Jan Kochanowski przeżył kilkanaście lat, jeszcze przed założeniem rodziny. Około 1575 roku wybudował dom i zamieszkał z żoną Dorotą Podlodowską, stolnikówną sandomierską. Tu razem wychowali sześć córek.

Barokowy i rokokowy wystrój wnętrza kościoła, przestrzennego z poligonalnymi filarami, przenośnie dzielącymi wnętrze na trzy nawy jako nawiązanie do wnętrza gotyckiego, jest? przepyszny, nadmierny, przeładowany? i świetny.

Autorka: Anna Zaborska

Dopiero w tym roku przyszło mi do głowy zatrzymać się tam na dłużej. I odkryłam zupełnie inny od tego „przelotowego” świat. Aż trudno mi było uwierzyć, że kilka kroków, dosłownie, od szosy może być tak pięknie.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!