W pewnej chwili woły zaczęły kopać kopytami w ziemię, z której znienacka wypłynęła woda. W dowód wdzięczności książę w tym miejscu nakazał postawić drewnianą kapliczkę. Umieścił w niej figurę Matki Bożej, którą wiózł ze sobą.
Klimontów był miastem przez 166 lat, aż do roku 1870 roku, gdy znowu został wsią… na prośbę mieszkańców. Te ponad półtora wieku „miejskości” pięknie zapisało się w tutejszych dziejach...
Lipnicki kościół jest skromny, ale piękny w swej prostocie. Postawiony jest wśród starych nagrobków, a pierwotnie na miejscu pogańskiej gontyny. Do dziś za ołtarzem głównym stoi ponad tysiącletni, drewniany posąg Światowida, przerobiony na krzyż.
Nawet sobie nie wyobrażałam jak tam jest fajnie. Po wyjściu z placu zamkowego, po prawej stronie zauważyłam strome nieoznakowane podejście a na górze ludzi. Wdrapałam się i dopiero wśród krzaków zobaczyłam kolejną bramę. Za nią niespodzianka...
Tradycje górniczo-hutnicze tego miasta i regionu są bardzo stare, chociaż należą już do historii. Sięgają bowiem początków naszej ery. Wówczas to kopano rudy żelaza i wytapiano z nich metal w piecach jednorazowego użytku – dymarkach.
Odbudowę Bobolic rozpoczęto w 2000 roku i dziś jest to jedyna w Polsce rekonstrukcja królewskiego zamku leżącego na „Szlaku Orlich Gniazd”. Dzisiaj zamek błyszczy. Można go zwiedzać.
Cota 2000 jest więc zimą centrum ośrodka narciarskiego, latem punktem wyjścia dla piechurów. Zimą działa tu spory – w porównaniu np. z Polskimi duży – ośrodek narciarski, który ma około 15 kilometrów tras (w całych górach Bucegi – ok. 40 km.).
Jest to jeden z najstarszych ośrodków historycznej Ziemi Sandomierskiej. W Opatowie położonym na Wyżynie Sandomierskiej, nad rzeczką Opatówką osadnictwo zaczęło się już na przełomie X i XI wieku.
To szczególny rodzaj architektury, konsekwentnie zdobywający pole w kilku rumuńskich miastach, w tym także w Huedin. Totalny eklektyzm, pomieszanie z poplątaniem. Łuki, wieżyczki, kopuły, łuskowate dachy wielospadowe. Jak pagody.
Wydobywający srebro szlachecki ród Šlikov dorobił się majątku biciem najcięższych wówczas srebrnych monet, nazywanych Joachimskimi tolarami. To od ich nazwy – w innych krajach bito później porównywalne monety jako talary – pochodzą amerykańskie dolary.
