Park znajduje się w malowniczej uzdrowiskowej okolicy, obfitującej w wiele atrakcji turystycznych. Park należy do tych najciekawszych. Położony jest na południowym stoku Równicy, gdzie przyroda pozostaje pod ścisłą ochroną.
Na turystach odwiedzających Limę największe wrażenie robi przeważnie centralny plac starówki – Plaza Mayor. To w tym miejscu Francisco Pizarro założył miasto. I tu później trzęsienia ziemi dokonywały chyba największych zniszczeń.
Ze szczytem Lubonia związane jest wiele legend i opowieści ludowych o zbójnikach i miejscach, gdzie ukryli skarby. Góra od setek lat była miejscem schronienia dla zbójników, wszelakiego rodzaju wagabundów, konfederatów i partyzantów.
Klasztor pod wezwaniem św. Franciszka, ale nie z Asyżu, lecz z Limy, określany jest jako największy w Ameryce Łacińskiej. Inicjatorem jego zbudowania był cesarz rzymsko-niemiecki Karol V, a budowali go i ozdabiali najlepsi architekci i artyści tamtych czasów.
Na placu przed dworcem wznosi się duży, wysoki na 2,6 metra, pomnik świętego Mikołaja. Postać umieszczona jest na kuli ziemskiej. Na niej zaznaczono Rabkę Zdrój, Rovaniemi i Myrrę. W budynku zabytkowego dworca PKP znajdować się będzie oficjalna siedziba i biura świętego.
Szykanowany niemiecki gospodarz Voseckiej boudy, Franz Endler, przeniósł się na drugą stronę granicy i przy wsparciu rodaków, którzy w tym celu powołali nawet stowarzyszenie i zebrali fundusze, pobudował nowe schronisko. Otwarto je w 1922 roku.
Dla turystów nie ma tu absolutnie żadnych pamiątek. A to jest najlepszym dowodem, że jest to autentyczny, „wewnętrzny” indiański targ. Nasza zaś na nim obecność stanowi ewenement...
Falochrony, zwane popularnie „molami”, są ulubionym miejscem spacerowym wczasowiczów. Ładnie się prezentują stąd latarnia ustecka oraz promenada. Niestety, nie udało mi się zobaczyć zachodzącego słońca, bo dni mojego pobytu były pochmurne.
Najstarsze „chullpas” datowane są na IX-X wie n.e. Są tu jednak i wieże grobowe z czasów późniejszych, również Inków, z XV wieku. Cmentarzysko na Sillustani nadal otaczane jest przez Indian szacunkiem jako miejsce wiecznego spoczynku ich przodków.
Po opuszczeniu bunkrów przez wojsko, były one systematycznie przysypywane piaskiem, pokryły je ruchome wydmy. Po latach grupa pasjonatów zaczęła je odkopywać, zbierać pamiątki i udostępniać turystom.
